Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
10 postów 716 komentarzy

Ruchomy Poruszyciel

Poruszyciel - Rozum i Wiara. Prawda i Miłość. Bóg, Honor, Ojczyzna! Wolność i Godność. Sprawiedliwość.

Jarosław Kaczyński – „nowoczesny patriota gospodarczy”?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jarosław Kaczyński otworzył swój blog na Salon24 artykułem „Nowoczesny patriotyzm gospodarczy”.  Pomijam kwestie mało istotne, że ktoś zrobił to w jego imieniu lub to, że to przeróbka jego przemówienia z konferencji. Firmowanie bloga i tego artykułu własnym nazwiskiem oznacza, że znajduje się w nim jakiś ważny przekaz od Jarosława Kaczyńskiego do Polaków. Co zawiera ten przekaz i na czym polega ten specyficzny rodzaj patriotyzmu?

 

"Polska i Polacy zasługują na nowoczesny patriotyzm gospodarczy"
Czyli, na co zasługują Polacy? Na coś, o czym jesteśmy uprawnieni mówić, choć jest to trudne, bo Polska nie ma tradycji bogactwa. Ten patriotyzm to lojalność wobec narodu, która jest projektem. To dopiero projekt, pomysł lub plan, aby coś zrobić. Na czym polega pomysł PIS? We wprowadzeniu nie dowiadujemy się niczego na ten temat. Nie wiadomo,  co to jest patriotyzm gospodarczy, ani czym się wyróżnia jego nowoczesna wersja, ani dlaczego Polacy na to coś zasługują.

 

"Polski kapitalizm niedokończony"
Rys historyczny pociągnięty od XIX w. kończy się zaskakującą konkluzją – „Nie zdążywszy zbudować własnego kapitalizmu przed 1939 r., po 1989 r. zastaliśmy go w zupełnie innej postaci”. Przecież postać tego kapitalizmu po 1989 r. jest w dużej mierze wynikiem magdalenkowego „projektu”, w którym bracia Kaczyńscy brali czynny udział. To skutkuje obawą z mojej strony przed projektami patriotycznymi, w których bierze udział Jarosław Kaczyński, ponieważ ich projekty wdrażane w przeszłości okazały się szkodliwe dla polskiego narodu.

 

"Sprawne państwo dla silnej gospodarki"
Ta część artykułu to zwykły koncert ogólnych życzeń, który zawiera takie kwiatki, jak np. „polskie zmagania z nowoczesnością”. U mnie, jako czytelnika, pojawia się teraz konfuzja, czy tajemniczy nadal „nowoczesny patriotyzm gospodarczy” to coś, czego Polacy chcą, czy coś, z czym się zmagają.

 

"Dobre, bo polskie"
W tym miejscu pojawia się kilka interesujących stwierdzeń i postulatów:

  • „PIS jest dziś jedyną partią, która rozumie, jak bardzo sprawne państwo wpływa na gospodarkę” – ryzykowna teza na wstępie.
  • „po dojściu do władzy wprowadzimy prawdziwy budżet zadaniowy, który pozwoli na redukcję zbędnej administracji i efektywne wydawanie publicznych pieniędzy” – dlaczego, gdy PIS był u władzy nie zredukował administracji, tylko ją powiększył? Czy wtedy nie wiedział, a teraz już wie? Czy wtedy rozumiał i nie redukował?
  • „Zinformatyzujemy aparat skarbowy, co pozwoli wyraźnie zwiększyć skuteczność ściągania podatków” – małe zaskoczenie, bo myślałem, że aparat skarbowy już jest zinformatyzowany. Uszczelnienie go w tym obszarze oznacza zwiększenie skuteczności ściągania podatków od maluczkich i zwykłych obywateli podczas, gdy największe ułomności aparatu fiskalnego to przepisy prawne i reguły jego funkcjonowania, a nie niedoskonałości lub braki w systemach informatycznych.
  • „Administracja zostanie zinformatyzowana, tak aby obywatel mógł na bieżąco śledzić postępowanie w jego sprawach w urzędzie.” – to rozwiązanie popieram jako obywatel.
  • „zatrudnienie w administracji będzie poddane regule ‘jeden nowo zatrudniony na dwóch odchodzących na emeryturę’” – przy obecnej gigantycznej armii 500 tys. ludzi zatrudnionych w administracji, proces redukcji będzie trwał kilka pokoleń! To rozwiązanie jest sprzeczne z wcześniejszym pomysłem na redukcję administracji w oparciu o budżet zadaniowy. Oznacza tyle, że mimo wprowadzenia budżetu zadaniowego, administracja będzie redukowana pooowwwwooollli, nawet jeśli część tej administracji będzie zbędna.
  • „W praktyce biznesowej i politycznej pochodzenie kapitału zawsze jest istotne, ponieważ obok zysku, jest on ważnym narzędziem wpływu i kontroli. Dlatego Polska musi zachować własną walutę i własną giełdę, jednocześnie popierając rozwój jednolitego rynku europejskiego” – bardzo ważna konstatacja na początku, z której potem zostaje wyciągnięty mizerny wniosek. Zostajemy przy złotym (zgoda!), ale dalej się „europeizujemy” w strukturach unijnych. Co to ma wspólnego z pochodzeniem kapitału i kontrolowaniem Polski przez ten obcy kapitał?

 

"Nieudolni pseudoliberałowie"
Zasłużona krytyka nie-rządów POlszewików zakończona została mało wiarygodną deklaracją „Za naszych rządów to by się nie mogło zdarzyć!”. Jak Jarosław Kaczyński godzi swoją krytykę unijnego pakietu klimatycznego z dalszym integrowaniem się w unijnych strukturach to dla mnie zagadka. Ponadto, PIS głosował za przyjęciem Traktatu Lizbońskiego, a Lech Kaczyński, przecież nie wbrew woli brata, własnym podpisem pod Traktatem Lizbońskim usankcjonował decydowanie o naszych sprawach przez unijnych biurokratów i ich mecenasów, w tym o uwikłaniu Polaków w jarzmo krytykowanego pakietu klimatycznego.

 

"Polski model innowacji"
W tej części pojawia się nareszcie kilka interesujących rozwiązań, jak animowane przez państwo lokowanie oszczędności Polaków w polskich bankach i spółdzielczych kasach oszczędnościowych, wymóg prowadzenia kont instytucji i firm państwowych przez polskie banki oraz zwiększenie nakładów na ośrodki badawczo-rozwojowe i polski sektor militarny. Te postulaty Jarosława Kaczyńskiego są jednak tylko delikatnym muśnięciem problemu drenażu polskiej gospodarki przez zagraniczne banki i instytucje finansowe oraz muśnięciem problemu demontażu polskiej armii i naszego przemysłu zbrojeniowego. To muskanie wybranych problemów po powierzchni powoduje zamiast rozwiązania problemów chowanie ich prawdziwych przyczyn za zasłoną subtelnych postulatów.

 

"Młyńskie koło u szyi pracujących Polaków"
Zamykający rozdział artykułu to znowu życzenia, tym razem o reformę systemu edukacji i podniesienie poziomu edukacji technicznej i gospodarczej, o promowanie wśród Polaków kupowania polskich produktów. Świetnie! W porządku, ale nie ma słowa na temat rozwiązań, które nas do tego mogą doprowadzić. Z ostatnim trzeba się zgodzić, czyli tym, że pasożytnicze grupy interesów chowające się za plecami Donalda Tuska to młyńskie koło u szyi Polaków. Jarosław Kaczyński zapomniał jednak wspomnieć dla równowagi o swoich dotychczasowych osiągnięciach w promowaniu amerykańskich i żydowskich grup interesów lub o swoich debatach w Fundacji Batorego, w których mówił o zablokowaniu dojścia do władzy takim ugrupowaniom, jak np. Liga Polskich Rodzin. Widać dla Jarosława Kaczyńskiego, sorosowe młyńskie koło u szyi nie jest złe, jeśli jest pomocne w eliminacji innego patriotycznego ugrupowania, ale być może nie rozumiejącego „nowoczesnego patriotyzmu”.

 

Podsumowanie
Artykuł inaugurujący działalność Jarosława Kaczyńskiego jako blogera jest poświęcony ważnemu tematowi, ale po jego przeczytaniu nie wiadomo, co to jest „nowoczesny patriotyzm gospodarczy”. Artykuł zawiera wiele życzeń i bardzo mało konkretnych propozycji, a w tej małej liczbie propozycji występują nawet sprzeczności. Śmiem twierdzić, że postawione w artykule twierdzenie „PIS jest dziś jedyną partią, która rozumie, jak bardzo sprawne państwo wpływa na gospodarkę”, jest nieprawdziwe. Na podstawie dokonań PIS w okresie sprawowania władzy, na podstawie braku programu gospodarczego mimo wielu lat zasiadania w parlamencie, śmiem twierdzić, że PIS tego też nie rozumie, nie ma pomysłu na rozwiązania społeczno-gospodarcze dla Polski, po prostu nie ma żadnego pozytywnego programu gospodarczego, czy to "nowoczesnego", czy "patriotycznego". Za to, szafując i nadużywając haseł patriotycznych skupił wokół siebie ogromną rzeszę Polaków, autentycznie kochających swoją Ojczyznę. Dowodzą tego m.in. setki pozytywnych komentarzy pod artykułem Jarosława Kaczyńskiego, według mnie polskich patriotów, którzy skupiają się wokół słowa „patriotyzm”, niezależnie, czy jest „nowoczesny”, czy „gospodarczy”, czy jeszcze inny, niezależnie nawet od tego, że to hasło jest tutaj wydmuszką pozbawioną konkretów.

 

Czy ktoś ma pomysł na patriotyczny program dla Polski?
Na zakończenie polecam Waszej uwadze artykuł Mariovana na temat braku programu gospodarczego w PIS, w którym wskazuje na rozwiązania Ruchu Wolność i Godność zainicjowanego przez Tomasza Urbasia. Postulowane przez ten ruch społeczny rozwiązania są jedynym mi znanym pozytywnym programem gospodarczym dla Polski o tak dużym zakresie i poziomie szczegółowości. Te rozwiązania można z pełnym przekonaniem nazwać patriotycznymi, ponieważ, bazując na miłości do własnego narodu, sięgają bardzo głęboko do przyczyn obecnych problemów i patologii, prowadzą do odzyskiwania przez Polaków suwerenności, pozwalają szybko zredukować olbrzymi dług publiczny i zerwać pętlę zadłużenia, eliminują spekulacyjną grabież polskiej gospodarki, znoszą dyktat banków w gospodarce, uzdrawiając jednocześnie system emisji pieniądza. Rozwiązania te stanowią też antidotum na wybuchającą właśnie bombę demograficzną, prowadzącą do bankructwa systemu ubezpieczeń społecznych. Unikalność tego programu polega także na wzmocnieniu państwowego sektora strategicznego i odbudowie armii przy jednoczesnym zwiększeniu wolności osobistej i gospodarczej w Polsce, równolegle z zagwarantowaniem Godnego życia wszystkich Polaków, bez wykluczania kogokolwiek. To ostatnie uzyskane zostaje m.in. przez uwłaszczenie wszystkich Polaków niezbywalnymi udziałami w banku centralnym i udziałami w zasobach naturalnych Polski, wszystkich Polaków - od chwili poczęcia aż do śmierci. Do ruchu społecznego i pracy nad tym programem włącza się coraz więcej osób, sympatyków, co również polecam rozwadze Szanownych Blogerów i Czytelników.

KOMENTARZE

  • Ciekawe...
    Ciekawe czemu Pan JK nie zechciał założyć bloga na NE?
    :)
  • Zatem niech Tusk AD 2011 zaprezentuje nowoczesny patriotyzm gospodarczy
    To dopiero jest wiarygodne w kontekście tego co zdziałał po 1989 roku, w tym za PO w latach 2007-2011. Tylko mając taką wagę można rozsądnie ważyć krytykę tego fragmentarycznego skrótu SKRÓTÓW programu gospodarczego PiS. Całość konferencji (to nie program, a zapowiedzi nowego programu) jest w plikach youtube w sieci, bodaj z 7 odcinków, większość z Kaczyńskim poza ostatnimi.

    Urbaś najlepiej zrobi wstępując do PiS, albo wiążąc się z nimi w innym rozwiązaniu jako bezpartyjny. Inaczej nie zaistnieje jako poważna alternatywa dla systemu. Tekst Autora wpisuje się w ogólny antypisowski front wspierania nie tyle Urbasia, co PO-SLD-PSL, bo przecież nie ma odniesień do tych partii, co one proponują, co zrealizowały od czasów PKWN, czy po 1989 roku, czy w ostatnich latach... a tak parytety przeszły! Sukces!

    Wygra znowu oś PO-SLD-PSL z dodatkami i będziecie zadowoleni? Będzie lepiej? Za II RP po Zamachu Majowym wcale nie było tak rajsko. Nigdy nie dowiemy się jak byłoby bez przewrotu, czy chcemy żyć w takiej niepewności jeżeli PiS nie wygra? Niech się sprawdzą, albo ostatecznie wypalą, to jedyna droga na kolejne 4 lata, która nie wydaje się być pewnym koszmarem.
  • @Bieszczadnik
    Różnego rodzaju "nadużycia" pojawiają się, gdy człowiek zyskuje swoje prawa dopiero po narodzinach.

    Czeka nas zapaść demograficzna. Zyski z udziałów w banku centralnym i z wydobycia zasobów przyrodzonych Polski należne nienarodzonym dzieciom byłyby od chwili identyfikacji dziecka w dyspozycji matki. To naturalny ekonomiczny mechanizm zachęcający do zwiększenia dzietności rodzin i niwelujący strach, który teraz często prowadzi do decyzji o aborcji.
  • @Marek Kajdas
    PO-SLD-PSL uważam za partie jawnie antypolskie, z którymi o patriotyzmie w ogóle nie da się rozmawiać. Dlatego zdarzyło mi się głosować na PIS i Kaczyńskiego, jako na mniejsze zło, ale do dzisiaj mi się nieprzyjemnie odbija. Stąd polemika z "nowoczesnym patriotyzmem gospodarczym" Jarosława Kaczyńskiego.
  • udziałowcy
    Nie bardzo rozumiem o co chodzi z tymi udziałami.
    Czy obecnie jako obywatel RP nie mam udziałów w dobrach
    znajdujących się pod ziemią jak też w dobrach państwowych na powierzchni?
    Krytyczna recenzja, o ile rzetelna, nikomu nie szkodzi
    a jej brak właśnie zaszkodził aktualnej władzy.
  • @torqemada
    "Czy obecnie jako obywatel RP nie mam udziałów w dobrach
    znajdujących się pod ziemią jak też w dobrach państwowych na powierzchni?"

    Nie, obywatel RP nie ma aktualnie udziałów w dobrach przyrodzonych Polski. Na przykład, zagraniczna firma poszukująca i rozpoznająca złoża gazu łupkowego, a w konsekwencji eksploatująca rozpoznane złoże, będzie odprowadzać opłaty licencyjne (jakie? tajemnica?), ale sama będzie czerpać zyski ze sprzedaży wydobytego gazu. Polacy mogą wtedy kupić własny gaz. Proponowane rozwiązanie zakłada, że wypracowany zysk ze sprzedaży takiego zasobu naturalnego powinien być udziałem wszystkich Polaków, będąc jednocześnie jednym z gwarantów ich godnego życia. Opatrzność wyposażyła NAS w te zasoby. Konkurencja między firmami wydobywczymi powinna polegać na tym, kto efektywniej i sprawniej pozyska te zasoby, maksymalizując jednocześnie zyski Polaków przy jego ewentualnym eksporcie.
  • @Poruszyciel
    No to jest oczywista oczywistość że "moje" udziały
    to wpływy z licencji, podatków, akcyzy oraz wszelkich możliwych opłat. Inaczej pozostanie nam przedsiębiorstwo państwowe, których jako takich już nie ma, są spółki skarbu państwa jak np. PGNiG-e dzięki któremu "moje" udziały w gazie drogo mnie kosztują, przy rachunku za gaz.
    Reasumując: stać nas na uruchomienie łupków - nie.
    Stać nas na dopilnowanie licencji - tak.
  • @torqemada
    Ja nie mam żadnych udziałów we wpływach z tych licencji, a jeśli Pan ma to proszę o informację, ile Pan na nich już zyskał ;-). Podatki i akcyzy z punktu widzenia obywatela to przymusowe wydatki, a nie wpływy. Rachunek za gaz to też nie obraz moich udziałów w zasobach naturalnych kraju tylko wydatek, zapłata za zamówiony i otrzymany towar. Ci, którzy nie zużywają gazu, tych wydatków nie ponoszą.

    Udziały wszystkich Polaków w zyskach ze sprzedaży tego przyrodzonego towaru miałyby wtedy miejsce, kiedy na ich indywidualnych kontach pojawiły się wpływy z tego tytułu i środki te byłyby do ich indywidualnej dyspozycji. Każdy indywidualnie decydowałby, czy je przejada, rozdaje, leczy się za to, edukuje, czy inaczej inwestuje.
  • @Poruszyciel
    Racja.
    To jest mądre.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30