Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
10 postów 716 komentarzy

Ruchomy Poruszyciel

Poruszyciel - Rozum i Wiara. Prawda i Miłość. Bóg, Honor, Ojczyzna! Wolność i Godność. Sprawiedliwość.

Dlaczego warto znać literę TAW

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Bo to znak krzyża i pieczęć samego Boga, którą naznacza swoich wybrańców. TAW może pomóc w rozmowie ze Świadkami Jehowy i okazać się kluczem do otwarcia klatki, w której zostały zamknięte ich umysły.

Odbyłem kilka dni temu kolejne spotkanie ze Świadkami Jehowy (ŚJ). Żeby nie skakać chaotycznie z tematu na temat zaproponowałem podczas ich poprzedniej wizyty skupienie się na jednym wybranym temacie i dociekanie w nim prawdy. Był nim temat sposobu śmierci Pana Jezusa, czy umarł na krzyżu, czy na palu, jak ŚJ nauczają obecnie.

 

Krzyż, czy pal?

Nie będę przytaczał tutaj całego szeregu argumentów, które dowodzą rozpięcia rąk Pana Jezusa na krzyżu z poziomą belką i pokazywał, że koncepcja pala jest pustą wydmuszką, bo można to wszystko łatwo odszukać w Internecie [1][2]. Streszczę tylko, że dowodami na krzyż są:

  • znaczenie greckiego słowa stauros w pismach Nowego Testamentu (NT),
  • staurogramy staurogramstosowane na papirusach NT przedstawiające graficznie stauros,
  • znaczenie łacińskiego słowa crux używane w czasach przekładu NT na łacinę,
  • treść NT: liczba gwoździ, lokalizacja tabliczki, czas umierania, „wyciągnięcie rąk”,
  • historyczne dokumenty z I-III w. spisywane przez pogan i Ojców Kościoła, z których wynika sposób uśmiercania stosowany przez Rzymian, sposób śmierci Pana Jezusa i symbol krzyża używany przez pierwszych chrześcijan,
  • dowody archeologiczne, np. ukrzyżowany Yehohanan, kamienie ozdobne z ilustracjami ukrzyżowanego Jezusa, obrazy szydzące z chrześcijan i ich krzyża,
  • historyczne i współczesne opracowania naukowe na ten temat.

Przeciw koncepcji pala przemawiają następujące grupy argumentów:

  • zmiana nauczania Strażnicy (organizacji ŚJ) w 1936 r. wbrew dotychczasowemu nauczaniu Strażnicy (broniącego krzyża) oraz wbrew wiedzy i tradycji dotychczasowych 2000 lat – bez jakiegokolwiek merytorycznego uzasadnienia, powołania się na jakieś odkrycia lub ujawnienie nowych dokumentów i okoliczności,
  • przekonywanie przez Strażnicę do koncepcji pala za pomocą nieprawdziwych informacji i cytowanie historycznych dokumentów z przekłamaniem źródłowych tekstów,
  • mieszanie w jednym zdaniu greki klasycznej z greką koine, która była użyta na papirusach NT i innych historycznych dokumentach,
  • posługiwanie się nielogicznymi argumentami i błędnym wnioskowaniem, np. z danego dokumentu nie wynika, aby Pan Jezus umarł na krzyżu z poprzeczną belką, zatem umarł na zwykłym palu.

 

ŚJ niechętni wspólnej modlitwie „Ojcze nasz”

Świadkowie, którzy mnie do tej pory odwiedzili byli zawsze ludźmi bardzo kulturalnymi, świetnie poruszającymi się po Piśmie Świętym (w czym są dla mnie jeszcze niedościgłym wzorem), potrafiącymi także słuchać i prowadzić dialog, co miło mnie zaskoczyło, a nawet powiedziałbym, że byli bardzo inteligentni i błyskotliwi. W rodzinie ja też mam Świadka Jehowy, człowieka wykształconego o szerokiej wiedzy, chętnego do rozmowy, ale z uwagi na odległość kilkuset kilometrów rzadko mamy do niej okazję. W rozmowach z ŚJ ciekawi mnie ich sposób rozumowania, źródło myśli, którymi się posługują, sposób wnioskowania i reakcja na ujawnione w rozmowie niespójności i sprzeczności.

Ciekawe doświadczenie zdobyłem tym razem, kiedy po uzgodnieniu na początku rozmowy jej tematu i zadeklarowaniu wspólnie chęci dotarcia do prawdy, czyli poznania rzeczy takimi, jakie one są w rzeczywistości, zaproponowałem im wspólne poproszenie Boga Jehowy (użyłem preferowanego przez nich imienia) o Boże światło, w którym ujrzymy tę prawdę i w tej intencji zmówienie modlitwy „Ojcze nasz”. Uzasadniłem uprzedzająco, że treść tej modlitwy jest podana w Biblii i jest polecona do odmawiania przez samego Pana Jezusa, więc nie powinno być dla Świadków przeciwwskazań biblijnych, aby taką modlitwę odmówić. Nie wiedziałem, jak zareagują na coś takiego. Reakcją była grzeczna odmowa, a uzasadnieniem było to, że modlilibyśmy się do różnych bogów, oni do swojego, a ja do swojego. Moje wyjaśnienia, że jest tylko jeden Bóg objawiony w Biblii i modlilibyśmy się właśnie do Niego, czyli tego samego Boga, nie były wystarczające. To była pierwsza niespójność, nad którą przeszli bez refleksji do dalszej części rozmowy. Rozmawiają z ludźmi o jedynym Bogu objawionym w Biblii, ale odmawiają wspólnej modlitwy do tego jedynego Boga, twierdząc, że modlilibyśmy się do dwóch różnych bogów.

 

Krzyż obraża Jehowę?

Jeden z argumentów podnoszonych przez ŚJ przeciw krzyżowi w naszej rozmowie był taki, że krzyż obraża Jehowę i dla Boga krzyż jest obrzydliwy, ponieważ ten wywodzi się z pogańskiego kultu boga Tammuza. Mówią tak, bo taka wiedza jest podana Świadkom do wierzenia w książeczce Strażnicy zatytułowanej „Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” (korzystali na bieżąco z jej treści), powtarzana w czasopiśmie „Przebudźcie się!”. Na ich stronie internetowej czytamy:

"Na długo przed erą chrześcijańską starożytni Babilończycy uznawali krzyż za symbol Tammuza, boga płodności. Krzyżem posługiwano się również w Egipcie, Indiach, Syrii i Chinach. Setki lat później Izraelici skazili wielbienie Jehowy, oddając cześć fałszywemu bogu Tammuzowi. W Biblii taki kult nazwano ‛obrzydliwością’ (Ezechiela 8:13, 14)". Ten fragment Biblii brzmi następująco:

(13) I rzekł do mnie: Zobaczysz jeszcze gorsze obrzydliwości popełniane przez nich. (14) Następnie zaprowadził mnie do przedsionka bramy świątyni Pańskiej, mieszczącej się po stronie północnej, a oto siedziały tam kobiety i opłakiwały Tammuza.” (Biblia Tysiąclecia, Ez. 8:13,14).

Czytając szerszy fragment dowiemy się, że obrzydliwościami i ohydnymi czynami prorok Ezechiel w tym rozdziale nazywa oddawanie czci wizerunkom różnych postaci wyrysowanych na ścianach: płazów, bydląt, ohydnych istot i innych bożków. Obrzydliwością nazywa także oddawanie czci Tammuzowi oraz czynienie pokłonów wschodzącemu Słońcu. Nie ma jednak nic o krzyżu! 

Wnioskowanie ŚJ o obrzydliwości krzyża na tej podstawie, że czciciele Tammuza oznaczali swojego boga znakiem T, jest irracjonalne, bo kto używa dzisiaj krzyża jako symbolu tego boga. To kolejna niespójność w ich rozumowaniu, bo powinni taki sam wniosek wyciągnąć w stosunku do pala. Powinien także być obrzydliwy dla Jehowy i ŚJ z powodu powiązania go z pogańskimi kultami fallicznymi, orgiami, kamiennymi fallusami, czy świętymi słupami Aszery, obrzydliwego bożka. A tu zaskoczenie, świadkowie palem nie brzydzą się, a krzyżem tak. Jeszcze bardziej absurdalny jest wniosek, że ten fragment przemawia za śmiercią Pana Jezusa na palu.

 

Bóg nakazuje użyć krzyża TAW jako znaku ocalenia

To, czego ŚJ nie wiedzą, mimo biegłego posługiwania się Biblią, jest to, że w tej samej Księdze Ezechiela, na którą się powołują, jest powiedziane, że Bóg nakazuje człowiekowi z kałamarzem u boku kreślić krzyż na czołach ludzi sprawiedliwych i bolejących nad grzechami w Jerozolimie, aby ocalić tych niewinnych od wymierzonej Jerozolimie kary:

Ks. Ezechiela 9:4-6 Biblia Tysiąclecia: „(4) Pan rzekł do niego: Przejdź przez środek miasta, przez środek Jerozolimy i nakreśl ten znak TAW na czołach mężów, którzy wzdychają i biadają nad wszystkimi obrzydliwościami w niej popełnianymi. (5) Do innych zaś rzekł, tak iż słyszałem: Idźcie za nim po mieście i zabijajcie! Niech oczy wasze nie znają współczucia ni litości! (6) Starca, młodzieńca, pannę, niemowlę i kobietę wybijajcie do szczętu! Nie dotykajcie jednak żadnego męża, na którym będzie ów znak.

dla porównania ten sam fragment w Biblii Poznańskiej: „i rzekł mu Jahwe: Przejdź przez miasto, przez Jerozolimę, i naznacz tau na czołach mężów, wzdychających i bolejących nad wszystkimi obrzydliwościami, jakie się w niej dokonują. (...) Mordujcie starców, młodzieńców, dziewczęta, dzieci i kobiety do ostatniego, ale nie przystępujcie do nikogo, kto ma [znak] tau. Rozpocznijcie od mojego sanktuarium. I rozpoczęli od mężów starszyzny, którzy byli przed świątynią.”.

Znak TAW (hebrajskie TAV i greckie TAU) jest ostatnią literą alfabetu staro hebrajskiego, który był używany w czasach proroka Ezechiela, kiedy była spisywana jego księga. Litera TAW była wtedy pisana alternatywnie jako równoramienny krzyż taw krzyż równoramienny, jako pisownia tax krzyż x lub jako coś pośredniego TAW staro hebrajskie. Znak krzyża TAW dla wybranych mężów stał się wtedy znakiem Boga na ich czołach, pieczęcią własności „należący do Boga”, przepustką do ich ocalenia. Był jak podpis Boga czytelny dla wszystkich, bo nawet analfabeci podpisywali się krzyżykiem TAW. Czy Bóg brzydzi się znaku krzyża skoro nakazał go kreślić na czołach cnotliwych mężów, których chciał usprawiedliwić i ocalić? Czy oznaczałby swoich wybrańców krzyżem, gdyby ten symbol go brzydził? Na pewno nie! Symbolika związana z krzyżem pojawia się jeszcze w innych miejscach w Starym Testamencie i jakoś nie brzydzi Boga, np. rozłożone ręce Mojżesza, rozpostarte opiekuńcze skrzydła orła: Pwt 32:11, Wj 17:8-13, 19:4, Iz 1:15, 40:31.

 

Dlaczego Świadkowie Jehowy nie znają znaku TAW?

Wydaje się pozornie, że ŚJ znają każdy werset Biblii, ale gdy w rozmowie użyłem argumentu o nakazie Boga, aby krzyżem naznaczać Jego wybrańców, świadkowie okazali małą dezorientację, następnie bardzo sprawnie odnaleźli podany przeze mnie fragment Księgi Ezechiela w swoim Piśmie Świętym w Przekładzie Nowego Świata i przeczytali go na głos:

(4) I Jehowa rzekł do niego: "Przejdź przez środek miasta, przez środek Jerozolimy, i zrób znak na czołach mężów, którzy wzdychają i jęczą nad wszystkimi obrzydliwościami popełnianymi pośród niego". (5) A do tych drugich rzekł, tak iż słyszałem to na własne uszy: "Przejdźcie za nim przez miasto i uśmiercajcie. Niech wasze oko się nie użali i nie okazujcie współczucia. (6) Starca, młodzieńca i dziewicę oraz małe dziecko i niewiasty macie pozabijać - aż do wytracenia. Ale do nikogo, na kim jest znak, nie podchodźcie” (Przekład Nowego Świata, Ez. 9:4-6)

W Przekładzie Nowego Świata dokonanym przez Strażnicę nie jest w żaden sposób wspomniane, o jaki znak chodzi. „Zrób znak” - ale jaki znak? „Na kim jest znak” - ale jaki znak? To, że oryginał, czyli hebrajski tekst Starego Testamentu (ST) zawiera w tych miejscach ten ważny znak, czyli hebrajską literę TAW, można przekonać się bardzo łatwo, korzystając z międzywierszowego przekładu ST na język angielski w serwisie  qbible.com: Ez. 9:4 (to jest przekład zrobiony przez protestantów i ma opinię bardzo dosłownego, literalnego tłumaczenia, za co jest zresztą krytykowany). W lewej kolumnie w tekście hebrajskim, drugi wiersz, trzeci wyraz, zawiera współczesną pisownię hebrajskiego słowa TAV i oznaczonego symbolem 8420 (po najechaniu myszką pojawia się chmurka z komentarzem). Po prawej stronie w tekście angielskim obok słowa „mark” mamy także komentarz, że chodzi o znak TAV (chmurka z komentarzem po najechaniu na 8420).

Na moje pytanie do świadków, dlaczego ich Przekład Nowego Świata (PNŚ) nie mówi, jakiego znaku nakazał użyć Jehowa, oczywiście moi rozmówcy nie byli w stanie odpowiedzieć, ale mam pewną nadzieję, że wykażą dociekliwość i będą pytać o TAW starszych świadków w zborze. Muszę tutaj zaznaczyć, że PNŚ nie jest jedynym przekładem, który pomija tłumaczenie znaku TAW. Na przykład Biblia Warszawska też nie podaje, o jaki znak chodzi.

Ciekawe, co ŚJ sobie pomyślą, gdy dostrzegą podobieństwo pieczęci krzyża na czołach ocalonych w Jerozolimie (krzyża, który ich tak brzydzi) z pieczęcią na czołach przeznaczonych do ocalenia w Apokalipsie Św. Jana: 

Ap. 7:2-4: „(2) I ujrzałem innego anioła, wstępującego od wschodu słońca, mającego pieczęć Boga żywego. Zawołał on donośnym głosem do czterech aniołów, którym dano moc wyrządzić szkodę ziemi i morzu: (3) Nie wyrządzajcie szkody ziemi ni morzu, ni drzewom, aż opieczętujemy na czołach sługi Boga naszego. (4) I usłyszałem liczbę opieczętowanych: sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych ze wszystkich pokoleń synów Izraela

Warto dodać, że w rękopisach z Qumran w Dokumencie Damasceńskim jest zapowiedź nadejścia Mesjasza i naznaczenia prawych ludzi tym samym znakiem TAW, jakim byli naznaczeni mieszkańcy Jerozolimy w czasach Ezechiela [10].

 

 

Znak TAW – pisownia i znaczenie

Znak TAW w języku staro hebrajskim jest ostatnią 22-gą literą tego alfabetu. Przez starożytnych skrybów litera TAW była pisana w formie krzyża, zamiennie najpierw jako krzyż równoramienny pisownia taw krzyż a potem także jako pisownia taw - krzyż X. Obecną i starożytną pisownię tej litery pokazuje wyraźnie twórca współczesnego języka hebrajskiego Elezier Ben Yehuda w jego słowniku hebrajsko-angielskim:

 litera TAV w słowniku Ben Yehuda

współczesne i starożytne TAV wg Ben Yehuda

Historię pisowni znaku TAW w różnych językach semickich, aż do dzisiejszej formy łacińskiej litery T, przejrzyście pokazano w serwisie Anctient Hebrew Research Center:

staro hebrajskie taw tav tau

ancient hebrew tav

Jak widać, ludy semickie posługiwały się kiedyś znakiem krzyża takim samym, jaki dzisiaj jest symbolem chrześcijaństwa (krzyż łaciński). Znak krzyża TAW był ostatnią 22-gą literą alfabetu w wielu językach semickich: fenickim, staro hebrajskim, klasycznym arabskim, , aramejskim, ponieważ wywodzą się one ze wspólnego rdzenia i wszystkie bazowały na tym samym 22-znakowym alfabecie. Język staro hebrajski (paleo hebrajski) wyszedł z użycia w II wieku n.e.. Pisownia TAW we współczesnym języku hebrajskim opracowanym przez Ben Yehuda została zapożyczona z języka aramejskiego w zmienionym już kształcie hebrajska litera taw tav i mało przypomina pierwotną pisownię.

Jeszcze ciekawsze niż pisownia TAW jest znaczenie tego znaku. W hebrajskim leksykonie Starego Testamentu F.W.Geseniusa znajdujemy takie wyjaśnienie:

(1)  Arabski znak w formie krzyża wypalany na udach lub szyjach koni i wielbłądów, stąd nazwa litery TAW, która u Fenicjan i na machabejskich monetach ma formę krzyża. Grecy i Rzymianie wzięli od Fenicjan zarówno nazwę jak i kształt litery.

(2)  Symbol (krzyżowy), znak pod/zamiast pisanego nazwiska; stąd podpis, Job 31:35. Stwierdzono, że na synodzie chalcedońskim i innych synodach głównie na Wschodzie nawet niektórzy biskupi nieumiejący pisać umieszczali krzyż jako podpis zamiast swojego nazwiska, co jest nadal często czynione przez zwykłych ludzi w procedurach prawnych.

Ad.1 Widać, że Arabowie pieczętowali znakiem krzyża swoje konie i wielbłądy tak, jak Bóg naznaczył swoich ludzi, należących do Niego w Jerozolimie. Ad.2 Bóg użył swojego podpisu TAW na czołach wybrańców, gdy Jego prawo było egzekwowane w Jerozolimie.

Znaczenie znaku TAW w ST ujawnia nam także Księga Hioba (Joba) 31:35 BT: „Kto zechce mnie wysłuchać? Oto podpis [znak TAW]: Wszechmocny odpowie. Przeciwnik niech skargę napisze”. Wierny Bogu Hiob podpisuje się znakiem krzyża TAW, jakby pisał „należę do Boga” i spodziewa się po tym Jego odpowiedzi. Dla dociekliwych międzywierszowy przekład tego wersetu z hebrajskiego – 8420 TAV (inne polskie przekłady tutaj). W podanym angielskim przekładzie znak TAW został przetłumaczony jako „desire” (?), czyli pragnienie, ale też dobrze oddaje znaczenie. Hiob jest wierny Bogu, pragnie Jego łaski oraz pragnie Jego odpowiedzi, co wyraża znakiem krzyża, Jego znakiem. Bóg jest miłością, miłość pragnieniem, a Hiob pragnie kontaktu z Bogiem, bo Go miłuje i wyraża to za pomocą krzyża, znakiem TAW.

Istnieje także zbieżność graficzna między pisownią TAW w formie X i krzyżem greckiej litery X (Chi), która rozpoczyna greckie słowo χριστός (Xristós) czyli Chrystus [7]. W języku greckim wywodzi się ono od χρίω, co oznacza „pomazać olejem”, czyli grecki χριστός oznacza dosłownie Pomazaniec (hebrajski Mesjasz, Zbawiciel). Oprócz zbieżności graficznej mamy zbieżność znaczeniową. Starożytni rabini określali TAW m.in. jako imię Boga, pieczęć świętości, pieczęć prawdy. Żydzi namaszczali kapłanów za pomocą oleju z oliwek i znaku TAW na czole, jak Mojżesz namaścił Aarona w ST [6]. W Talmudzie to namaszczanie kapłanów jest opisane przez odwołanie do greckiej litery Chi, czyli krzyża X (in the shape of a Chi [9]), co potwierdza znaczenie krzyża TAW (Chi) na czole jako sługa Boży, należący do Boga. W Kościele katolickim Chrzest św. obejmuje także kreślenie krzyża na czole dziecka, naznaczenie go pieczęcią Chrystusa, jako należące do Niego. Niestety, wielu z nas potem o tym nie pamięta lub wręcz próbuje ten znak świadomie wymazać.

Chrystus, wcielony Bóg, w ostatniej księdze NT, Apokalipsie Św. Jana, mówi o sobie „Jam Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec” (Ap. 22:13). Alfa i Omega to pierwsza i ostatnia litera greckiego alfabetu. Jest to tłumaczeniem z języka staro hebrajskiego, w którym pierwszą i ostatnią literą alfabetu jest właśnie Aleph i Taw. Interesujące jest to, że już w pierwszym wersie Biblii, w Księdzie Rodzaju 1:1 „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię.” występuje w źródłowym tekście hebrajskim dwukrotnie (przed „niebo” i przed „ziemię”) słowo „et” składające się z dwóch liter: Aleph i Taw (את) [sprawdź w biblos.com], które nie jest tłumaczone, ani w angielskich, ani w polskich przekładach. Nie da się go tłumaczyć, ok, ale myślę, że można interpretować jako konkretne rzeczywiste niebo i konkretnie rzeczywistą ziemię, czyli istniejące byty, prawdziwe, stworzone z nicości, których istnienie zależy od początku (Aleph) do końca (Taw) od „Tego, Który Jest”, czyli Boga, który podtrzymuje wszystko w istnieniu i nam się objawił na ziemi jako Jezus Chrystus oraz przedstawił jako Aleph i Taw (Alfa i Omega).

Znak TAW był kojarzony z Chrystusem i ukrzyżowaniem Go już przez pierwszych chrześcijan, co odnajdujemy w tekstach ojców Kościoła. Orygenes (ur. 185) widząc ten związek dopytywał wtedy Żydów o znaczenie TAW i opisał ich odpowiedzi: „(1) Jeden powiedział, że litera Tau zajmuje ostatnie miejsce wśród 22 liter w kolejności w jakiej zostały ułożone. Ostatni zatem znak przyjęty został dla oznaczenia doskonałości tych, którzy jako cnotliwi płaczą i boleją nad grzechami ludu i współczują sprzeniewierzonym. (2) Drugi mówił, że litera Tau jest symbolem tych, którzy zachowali prawo, jako że u Hebrajczyków prawo nazywa się Torą, a ponieważ pierwszą literą tego słowa jest Tau, więc oznacza ona tych, którzy żyją według tego prawa zbawczego. (3) Trzeci natomiast, należący do tych, którzy zawierzyli Chrystusowi twierdził, że według starej pisowni litera Tau przypomina swym kształtem krzyż i jest zapowiedzią tego znaku, który chrześcijanie kreślą na czole i który czynią wszyscy wierni, gdy przystępują do jakiejkolwiek pracy, zwłaszcza zaś zaczynając modły lub lekturę Pism Świętych” [Komentarz Orygenesa do Ezechiela 9].

O znaku krzyża na czole pięknie mówił Cyryl Jerozolimski: „Nie wstydźmy się wyznać Ukrzyżowanego! Ufnie uczyńmy znak krzyża palcami na czole i na wszystkim, na chlebie, który spożywamy, na kielichu, który pijemy, przy wejściu i wyjściu, przed snem kładąc się na spoczynek, przy wstawaniu, chodzeniu i spoczynku! Jest on wielką obroną. Nie muszą za niego płacić ubodzy, trudzić się słabi. Od Boga jest dany jako łaska. Krzyż jest znakiem wierzących, postrachem szatanów. W krzyżu odnosi triumf nad nimi wierny, jeżeli się nim znaczy z ufnością. Na widok krzyża przypominają sobie Ukrzyżowanego. Lękają się Tego, który smokowi starł głowę”. Na smoookaaa!

 

Osobiste zakończenie

Przyznam się, że powstrzymując łzy, dziękuję teraz mojej Mamie za to, że w dzieciństwie i młodości kreśliła palcem znak krzyża na moim czole w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego oraz przepraszam ją za moje zniecierpliwienie i ignorancję, które jej wtedy okazywałem, zaślepiony pychą i nie rozumiejąc tego, co robiła. Po wielu błędach, które popełniłem, ten niepozorny krzyż mnie uratował, mały krzyżyk na czole, a kryjący w sobie wielką treść i moc. Niech Bóg jej błogosławi, nie szczędzi sił i zdrowia, bo 90-tka już blisko, niech pozwoli nam jeszcze wspólnie nadrobić choć trochę straconego czasu i radować się jej namacalną obecnością.

_________

Więcej o poruszanych tematach:

  1. Piotr Andryszak, Krzyż czy pal? 
  2. Włodzimierz Bednarski, W obronie wiary: Krzyż czy pal? 
  3. Marcin Majewski, O języku hebrajskim
  4. Anctient Hebrew Research Center, TAW 
  5. Franciszkański Zakon Świeckich, Geneza franciszkańskiego znaku TAU
  6. William J. Hamblin, Temple and Cross
  7. Biblos.com, Strong's Concordance, Christos
  8. Michael Biggerstaff, The Anointing of Aaron
  9. Babylonian Talmud: Tractate Horayoth
  10. Daniel I. Block, The Book of Ezechiel Chapters 1-24 

 


 

KOMENTARZE

  • Szczerze dziękuję za tę dociekliwość prawdy do dna.
    Wystarczy dowieść jednego błędu w nauce, by wzbudzić nieufność do całej reszty ( z psychologicznego punktu widzenia), o ile rozmówcy przejawiają znajomości klasycznej logiki matematycznej.

    To może być ziarno, które wyda bogate owoce.
  • Podobno Świadkowie Jehwy są...
    "produktem" Masonerii. Juz samo wydawanie kolorowych pism, ksiażek w wielu, wielu językach w chyba sporych nakładach, do rozdawania za darmo jest już bardzo podejrzane. Nikt nie daje niczego za darmo. Ich takim wewnetrznym owocem jest to że w ich szeregach notuje sie największy wskaźnik samobójstw (także żniwo Szatana). Trzeba na nich uważac
  • @circ 18:27:53
    Dziękuję za dobre słowo! A jeszcze bardziej za Twoje notki :-). Też mam nadzieję, że moja notka pozwoli choćby jednemu ŚJ wyzwolić się z nauk Strażnicy i odnaleźć drogę, prawdę i życie. Będę szczęśliwy, jeśli któremuś katolikowi przyda się ona w obronie przed ich kulturalnym zwodzeniem.
  • W tych czasach już nie ma takich tekstów ... Duch Święty jak nic ...
    Ten tekst po prostu zwala z nóg .


    Nie śmiej się mówię jak jest ;)
  • @Jan Paweł 20:51:02
    > Podobno Świadkowie Jehwy są "produktem" Masonerii.

    "Podobno" jest dla mnie mało przekonujące. Widzę podobieństwo interesów, tj. walka z Kościołem katolickim, ale nie oznacza to, że masoneria w zaplanowany sposób "wyprodukowała" Świadków Jehowy. Raczej tak nie było. Może ich jednak przenikać i rozgrywać od czasu, kiedy zaczęli coś znaczyć.

    Jeśli chodzi o kolorowe pisma to zdaje się, jak mnie pamięć nie myli, tzw. pierwszy prezes Towarzystwa - Karol Russell, który faktycznie okazał się drugim prezesem, skutecznie zamilczając pierwszego - robił na tych czasopismach świetny biznes, bo Towarzystwo za datki członków płaciło poważne kwoty za drukowanie czasopism prywatnej firmie Russella. Wydawcą była firma Russella, a nie Towarzystwo.

    > Nikt nie daje niczego za darmo.

    Niestety, z tym trudno się zgodzić, bo jak mówi Ewangelia "Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!" :-)

    Pozdrawiam.
  • @jax 23:29:04
    Bóg zapłać za dobre słowo, Bracie :-)
  • @Jan Paweł 20:51:02
    ==Nikt nie daje niczego za darmo. ==

    A zbawienie, które daje za darmo Pan Jezus Chrystus?
  • Odrobina zanieczyszczenia
    Podobało mi się dogłębne uzasadnienie sposobu krzyżowania Pana Jezusa.

    Ale dodatek promujący dokonywanie znaku krzyża ma już wymiar ludzki. To nie jest zachętą Boga, abyśmy jako chrześcijanie sami się znakowali, krzyżykowali.
    Jak sam pisałeś, w ST rzeczywiście w Ezechiela ludzie mieli przejść i poznakować ludzi. Ale później, w NT tą rolę stawiania znaków ma w swych rękach Bóg, też poprzez aniołów.

    Ani Orygenes, ani Cyryl Jerozolimski to nie treść Bożego Słowa. To ludzkie dodatki. A tego zgodnie z Objawieniem św.Jana 22,18-19 robić nie wolno. To jest grzechem sprowadzającym przekleństwo.

    Nie ustrzegłeś się tego samego co robią Świadkowie. W otoczce prawdy serwują trudne do wykrycia kłamstwa, odstępstwa od Bożego Słowa.
  • @von Finov 00:06:37
    Dziękuję.

    > Ani Orygenes, ani Cyryl Jerozolimski to nie treść Bożego Słowa.
    > To ludzkie dodatki. A tego zgodnie z Objawieniem św.Jana 22,18-19
    > robić nie wolno. To jest grzechem sprowadzającym przekleństwo.

    Ap. 22:18-19 BT: "(18) Ja świadczę każdemu, kto słucha SŁÓW PROROCTWA TEJ KSIĘGI: jeśliby ktoś DO NICH COKOLWIEK DOŁOŻYŁ, Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze. (19) A jeśliby ktoś ODJĄŁ CO ZE SŁÓW KSIĘGI TEGO PROROCTWA, to Bóg odejmie jego udział w drzewie życia i w Mieście Świętym - które są opisane w tej księdze."

    Co Orygenes lub Cyryl Jerozolimski zmienili w Objawieniu Św. Jana, jakie słowo do niego dodali lub jakie odjęli? Czy von Finov ma jakieś informacje na ten temat?
  • @von Finov 00:06:37
    //A zbawienie, które daje za darmo Pan Jezus Chrystus?//

    Zbawienie daje Bóg .

    Łazisz za katolikami heretyku ale czy jest w ogóle płaszczyzna do rozmowy z tobą ?

    O Jezusie wiedzą demony i one znają jego moc. To że nazywasz Jezusa Chrystusa Panem ... Nie wiele mówi katolikom o twoich intencjach.
    Skrywasz też swoją sekciarską tajemnicę ale chełpisz się własną deprawacją i plugastwami.
    To dziwna postawa jak na chrześcijanina jakim niby jesteś .
    Kim ty w ogóle jesteś ? Nie tak ciężko to sprawdzić.

    Wystarczy jedno tylko zdanie ...

    Wyznaj że
    Jezus Chrystus Zbawiciel jest twoim Bogiem , Królem i Panem
  • bardzo dziękuję
    proszę o więcej takich rzeczowych rozważań, bo sam unikam pseudo-świadków ;)))
  • @jax 00:51:08
    Drogi Jax!

    Ten temat, a właściwie wpis, którego dokonał autor bardzo mi się spodobał. I dopóki trzymał się Bożego Słowa wszystko było OK.
    Tyle że gdy wdał się w pozabiblijne dodatki, to zapaliło mi się czerwone światełko...

    I widzę że znowu, gdy brakuje rzeczowych argumentów jedynym odniesieniem stają się osobiste wycieczki.

    == Co Orygenes lub Cyryl Jerozolimski zmienili w Objawieniu Św. Jana, jakie słowo do niego dodali lub jakie odjęli? Czy von Finov ma jakieś informacje na ten temat?==

    A gdzie ja napisałem, drogi Jax, że to Cyryl, czy Orygenes dodali coś do Objawienia?
    Ja napisałem:
    "Ani Orygenes, ani Cyryl Jerozolimski to nie treść Bożego Słowa. To ludzkie dodatki. A tego zgodnie z Objawieniem św.Jana 22,18-19 robić nie wolno. To jest grzechem sprowadzającym przekleństwo."

    Poruszyciel powołał się na Ojców Kościoła propagujących robienie znaku krzyża. Następnie włączył do argumentacji własne, prywatne przeżycia, które mają uzasadniać wykonywanie krzyżyków.
    To nikt inny, jak Poruszyciel propaguje wykonywanie krzyżykowania, a więc on sam jest w roli dodawacza zasad religijnych. I to pomimo że nie dopisał ich do Bożego Słowa, to taki dodatek propaguje.

    Ja napisałem o Poruszycielu: "Nie ustrzegłeś się tego samego co robią Świadkowie. W otoczce prawdy serwują trudne do wykrycia kłamstwa, odstępstwa od Bożego Słowa."

    Jako chrześcijanin ewangeliczny kilkakrotnie spotykałem się z pięknymi kazaniami uznanych pastorów. Niestety nauczyłem się, że największe ludzkie autorytety mogą się mylić, albo mogą się zapędzić. Co niektórzy dają się nabrać na ludzkie, fałszywe, zwodnicze nauki. Odpowiedzialnością każdego chrześcijanina, Chrystusowego człowieka jest ITes.5,21-22 "Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie! 22 Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła. "

    ==Łazisz za katolikami heretyku ale czy jest w ogóle płaszczyzna do rozmowy z tobą ? ==

    I znowu fałszywe oskarżenie.
    Podaj, drogi Jax! niebiblijne herezje, które głosiłem.
    Albo przy okazji; sprecyzuj, czym jest dla Ciebie herezja.

    Bo można być heretykiem typu; żyjącego i głoszącego sprzecznie z Bożym Słowem.
    Albo jak to uprawiają Watykaniści; heretykiem jest ktoś, kto nie zgadza się z odstępstwami Kościoła rzymsko-katolickiego od Bożego Słowa.

    Jakiego typu - wg Ciebie heretykiem jestem?

    A co do płaszczyzny porozumienia? To chyba jasne! Płaszczyzną jedności Kościoła jest Boże Słowo. Nie wiem czy zwróciłeś uwarę, ale dopóki Pocieszyciel poruszał się w obrębie Słowa, to jednym przecinkiem się z nim nie poróżniłem.


    ==Skrywasz też swoją sekciarską tajemnicę ale chełpisz się własną deprawacją i plugastwami.==

    "Słownie; tylko jedna mi odmówiła. I nie ma się co chwalić, ale było to tragiczne, a przed Bogiem moje postępowanie było obrzydliwe."

    Czemu oskarżasz mnie fałszywie? Czy wspominanie swojej złej, grzesznej, obrzydliwej przeszłości jest równoznaczne z chełpieniem się nią? Przecież wyraźnie napisałem, że "nie ma się co chwalić, ale było to tragiczne, a przed Bogiem moje postępowanie było obrzydliwe."

    Przecież podobne świadectwo o swojej złej przeszłości prześladowcy chrześcijan składał apostoł paweł. Czy on też wg Ciebie chełpił się swoimi grzechami.
    jeżeli nie rozumiesz nadal mojego stosunku do mojej przeszłości bez Boga, mojego pogaństwa w ramach Kościoła Rzymsko-katolickiego, to oświadczam Ci, że wtedy moje życie było złe, grzeszne, głupie, zdeprawowane, bezbożne, obrzydliwe przed Bogiem i ludźmi. I nie chełpię się swoimi grzechami, ale żałuję, że od najwcześniejszych lat w mojej rzymsko-katolickiej rodzinie nie znano Pisma Świętego i nie dane mi było wcześniej poznać Boga i rozpocząć życia z Bogiem.
    Wielokrotnie zjadałem tzw. ciało Chrystusa, ale dopóki nie przyjąłem Go do swojego życia jako mojego Pana i Boga, Zbawiciela, Syna Bożego, dopóki nie poddałem Jemu mojego życia w sposób określony przez Niego w Bożym Słowie, to byłem poganinem. Członkiem Kościoła Rzymsko-katolickiego, ale poganinem.

    ==To dziwna postawa jak na chrześcijanina jakim niby jesteś .
    Kim ty w ogóle jesteś ? Nie tak ciężko to sprawdzić.

    Wystarczy jedno tylko zdanie ...
    Wyznaj że
    Jezus Chrystus Zbawiciel jest twoim Bogiem , Królem i Panem==

    Gdybyś zwracał uwagę na moje wpisy, to już wielokrotnie określałem mój stosunek do Boga, moją relację z Bogiem. Choćby niedawno:

    "Co do mojej przynależności... to od ponad dwudziestu lat należę do mojego Pana i Zbawiciela, Boga, Jezusa Chrystusa!"


    A jeżeli wydaje Ci się, że powtórzenie regółki jak choćby to, że dla mnie osobiście jako dla von Finow Pan Jezus Chrystus jest moim Bogiem, Zbawicielem, Królem i Panem, gwarantuje cokolwiek to co zrobić z tekstem: "Nie każdy, kto mi mówi Panie, Panie..."

    Aby zweryfikować czyjaś postawę przed Bogiem po pierwsze trzeba porównać jego poglądy, przekonania odnośnie Bożego Słowa. Człowiek z wyboru żyjący, funkcjonujący, w nieposłuszeństwie do zasad Boga objawionych w Bożym Słowie jest poganinem, jest wrogiem Boga.
    Dopiero następnym z weryfikatorów jest duchowe rozeznanie które jest darem Ducha Świętego.
    Wielu "oblatanych" teologów naprawdę trudno przyłapać na odstępstwach. Ale nie znając Pisma Świętego jest to w praktyce niemożliwe.
    Wiele demonów potrafi sprytnie posługiwać się biblijnym slangiem i analfabeci biblijni przyjmują demony jako tzw. matkę boską.
    Subtelne zwodzenie może być trudne do rozeznania i wtedy niewątpliwie niezbędnym jest duchowe obdarowanie co do rozeznania duchowego.
  • @von Finov 12:59:05
    ..trafnie podsumowałeś.
  • @von Finov 12:59:05 ....choćby pozór zła....?
    "Wszystko badajcie, a co szlachetne - zachowujcie! 22 Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła. "


    Twoja pierwsza deklaracja NIE potwierdzała , że w Jezusie Chrystusie uznajesz Boga .
    ZOBACZ czemu zapytałem i zbadaj to dokładnie.

    "Co do mojej przynależności... to od ponad dwudziestu lat należę do mojego Pana i Zbawiciela, Boga, Jezusa Chrystusa!"

    Z tym pozostawię Ciebie ....ale z tym drugim nie gdyż tak zwodniczy tekst choćby otoczony został pięknymi słowami jest wyjątkowo przewrotny ...

    Patrz to Twój tekst i rozeznaj z uwagą co napisałeś o ...Chrystusie.


    ///Psa rodzi pies, kota - kot, człowieka - człowiek, Boga - Bóg.
    Matka Boga musiałaby być boginią, Bogiem.
    A Żydówka Mariam urodziła człowieka, nie jest więc matką boską, ale jest matką człowieka.///


    Przyjmij więc też na koniec pouczenie ... mniej biblijne

    Porównałeś siebie do świętego Pawła
    Nie przypominam sobie by Paweł z detalmi opisywał jak to uprawiał rytualne mordy na chrześcijanach , jak ich kamienował , jak torturował czy obdzierał ze skóry, jak katował ile razy i czym dokładnie i z kim to czynił, jak fałszował dowody ....

    Człowiek , zawstydzony swoimi czynami nie będzie dla innych powodem zgorszenia ani gorszącego, deprawującego pouczenia.
    Nie stanie się wzorem złego uczynku by brylować dumną "pokorą" potwierdzoną "licznymi dowodami" własnego zła.

    Pouczam cię kapłanie heretyckiego kościoła bo Twoje świadectwo JEST plugawe i gorszące.

    Zwracam Tobie uwagę , że bronisz innych heretyków mając świadomość że głęboko błądzą że NIE potrafią uznać Jezusa Chrystusa Zbawiciela Boga. W tej najważniejszej sprawie dla nich milczysz utwierdzając ich w błędzie, lecz przy nich jak wąż podstępnie pełzniesz tropami katolików.

    Jesteś ciekawym przypadkiem kaznodziejo heretyków , jako kapłan swojego tajnego kościoła uprawiasz swoje rytuały... z naszych drwisz i szydzisz ? Wierszyki wesołe układasz ? Baw się dobrze ... do czasu.
  • @jax 23:02:25
    Drogi Jax!

    Twoje zarzuty że nie uznaję w Jezusie Chrystusie Boga są nieuzasadnione.

    Jak łatwo się zorientować, to podstawą mojej wiary w Boga, mojej relacji z Bogiem jest Boże Słowo. A tam w wielu miejscach mamy stwierdzenia jednoznacznie wskazujące na to, że Pan Jezus, Syn Boga jest Bogiem. I ja w to wierzę. A jeżeli nie zrozumiałeś mojego wpisu:

    "Co do mojej przynależności... to od ponad dwudziestu lat należę do mojego Pana i Zbawiciela, Boga, Jezusa Chrystusa!"
    to już nie moja wina.


    ==Patrz to Twój tekst i rozeznaj z uwagą co napisałeś o ...Chrystusie. ==

    ///Psa rodzi pies, kota - kot, człowieka - człowiek, Boga - Bóg.
    Matka Boga musiałaby być boginią, Bogiem.
    A Żydówka Mariam urodziła człowieka, nie jest więc matką boską, ale jest matką człowieka.///

    I czego nie pojmujesz w tej argumentacji?
    Jeżeli ziemska matka Pana Jezusa miałaby udział w wytworzeniu Boskiej Istoty w Panu Jezusie, to niewątpliwie należałby się jej tytuł "Matka Boska" jako kreatorce Boskości w osobie Jezusa. Ale że brak jest jakichkolwiek informacji w Bożym Słowie o takiej roli Mariam, to nie należy jej się tytuł "Matka Boska".
    Z drugiej strony niewątpliwie była matką człowieka o imieniu Jezus, którego istota Boskości pochodziła całkowicie i wyłącznie od Boga Ojca, dlatego niewątpliwym i uzasadnionym tytułem dla Mariam jest matka człowieka Jezusa. Ale nie "Matka Boska".
    Gdyby należałby się jej ten szczególny tytuł, to niewątpliwie w Piśmie Świętym byłaby tak nazywana przez apostołów. Znasz takie miejsce w Biblii?

    Z tego względu że dla wielu ludzi zrozumienie nawet prostych prawd duchowych nastręcza wiele trudności pozwoliłem sobie wyłożyć zasadę pochodzenia istot zwierzęcych, ludzkich i Boga poprzez analogię; że tak jak zwierzęta określonego gatunku pochodzą od takich samych zwierząt, jak człowiek nie pochodzi od zwierzęcia, tylko jest reprodukowany z człowieka, podobnie Bóg, Syn Boży może pochodzić tylko od Boga. Choć Bóg pozwolił, aby Jego Syn przyjmując postać podobną ludziom narodził się jako człowiek, z niewiasty.


    ==Porównałeś siebie do świętego Pawła
    Nie przypominam sobie by Paweł z detalmi opisywał jak to uprawiał rytualne mordy na chrześcijanach , jak ich kamienował , jak torturował czy obdzierał ze skóry, jak katował ile razy i czym dokładnie i z kim to czynił, jak fałszował dowody ....==

    Dz.22,3- "«Ja jestem Żydem - mówił - urodzonym w Tarsie w Cylicji. Wychowałem się jednak w tym mieście, u stóp Gamaliela otrzymałem staranne wykształcenie w Prawie ojczystym. Gorliwie służyłem Bogu, jak wy wszyscy dzisiaj służycie. 4 Prześladowałem tę drogę, głosując nawet za karą śmierci, wiążąc i wtrącając do więzienia mężczyzn i kobiety, 5 co może poświadczyć zarówno arcykapłan, jak cała starszyzna. Od nich otrzymałem też listy do braci i udałem się do Damaszku z zamiarem uwięzienia tych, którzy tam byli, i przyprowadzenia do Jerozolimy dla wymierzenia kary. "

    Jednym z zasadniczych wymagań Boga jest metanoia - zmiana myślenia. I tylko człowiek, który przemienił swoje życie, który może określić wyraźną cezurę pomiędzy stary, pogańskim życiem i nowym, w Jezusie Chrystusie może nazywać się Chrystusowcem. O takim wymogu w wielu miejscach mówi Słowo.

    I ten schemat jest w wypowiedzi Pawła i ten schemat jest też w moim świadectwie. To jakim grzesznikiem się było nie jest oczywiście powodem do dumy, czy chwały. Niewątpliwie chwałą dla Boga jest przemiana człowieka ze względu na Boga, gdy stare przeminęło.

    Słyszałeś kiedyś świadectwo Karola z Wojtyłów jakim był człowiekiem przed nawróceniem i co się zmieniło po jego nawróceniu? A przecież przyjął sobie pseudonim Pawła, a więc powinien go naśladować też poprzez świadectwo okoliczności swego nawrócenia.

    To świadectwo starego życia ma też znaczenie dla innych pogan. Np. moja mama była bardzo przeciwna "mojej zmianie kościoła". Tak to postrzegała. Ale jednocześnie obserwowała przemianę mojego życia i dostrzegła autentyczne przemiany. Skończyło się dziwkarstwo, balety, alkohol, rózne głupawki... Dostrzegła tą autentyczną przemianę i to zrobiło na niej wrażenie. Nie tylko gładkie słówka, ale autentyczna przemiana. Siedem lat po mnie - w wieku 75 lat ochrzciła się w jeziorze i Bóg dał jej jeszcze 16 lat życia. Tyle że zanim się ochrzciła zaczęła systematycznie czytać Boże Słowo i po kilku wizytach księży zorientowała się, że nie znają Pisma Świętego.

    Łk.15,7 "Powiadam wam: Tak samo w niebie2 większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia."

    Wiem że byłym obrzydliwym grzesznikiem, ale na szczęście jestem byłym, a nie obecnym obrzydliwym grzesznikiem. I chwała za to Bogu!
    Wiem że z powodu mojego nawrócenia była wielka radość w niebie. A Ciebie to smuci? Masz mi to za złe?

    Pamiętam, że gdy ludzie którzy mnie znali i ujrzeli mnie w zborze, to stwierdzili, że "jeżeli... się nawróci, to będzie cud". Wierzysz w cuda? Ja wiem, że moje nawrócenie było jak cud. Dla mnie było cudowne.

    ==Pouczam cię kapłanie heretyckiego kościoła bo Twoje świadectwo JEST plugawe i gorszące. ==

    Plugawe i gorszące jest trwanie w grzechach, w odstępstwie od Bożego Słowa. A Twoje połajanki w świetla Bożego Słowa są co najmniej nieodpowiedzialne.

    Iz.1,18 "...Choćby wasze grzechy były jak szkarłat,
    jak śnieg wybieleją; choćby czerwone jak purpura, staną się jak wełna."

    Iz.55,7 "Niechaj bezbożny porzuci swą drogę i człowiek nieprawy swoje knowania.
    Niech się nawróci do Pana, a Ten się nad nim zmiłuje,
    i do Boga naszego, gdyż hojny jest w przebaczaniu."

    Hbr.10,16-18 "Takie jest przymierze, które zawrę z nimi
    w owych dniach, mówi Pan:
    dając prawa moje w ich serca, także w umyśle ich wypiszę je.
    17 A grzechów ich oraz ich nieprawości więcej już wspominać nie będę.
    18 Gdzie zaś jest ich odpuszczenie, tam już więcej nie zachodzi potrzeba ofiary za grzechy."


    ==Jesteś ciekawym przypadkiem kaznodziejo heretyków , jako kapłan swojego tajnego kościoła uprawiasz swoje rytuały... z naszych drwisz i szydzisz ?==

    Najbardziej zadziwiło mnie to, że Kościół Pana Jezusa Chrystusa jest dla Ciebie tajnym Kościołem.
    Czytaj Boże Słowo, a poznasz - dzisiaj ukryty przed Tobą, ten prawdziwy Kościół Pana Jezusa Chrystusa.

    A najgorsze w tym jest to, że to sam Bóg drwi sobie z odstępców:
    Baruch 6,1-72 nie bedą wklejał. Przeczytaj, jaki poczucie humoru ma Bóg w stosunku do odstępców.
  • @von Finov 03:06:04
    Piszesz by udowodnić że biblii czegoś brakuje ? To że nie rozumiesz faktów nie oznacza że ich nie ma . Zwyczajnie się zapierasz .

    Piszesz :

    ///Jeżeli ziemska matka Pana Jezusa miałaby udział w wytworzeniu Boskiej Istoty w Panu Jezusie, to niewątpliwie należałby się jej tytuł "Matka Boska" jako kreatorce Boskości w osobie Jezusa. Ale że brak jest jakichkolwiek informacji w Bożym Słowie o takiej roli Mariam, to nie należy jej się tytuł "Matka Boska".///


    "Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto POCZNIESZ i PORODZISZ Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego" (Łk 1,31).

    6 Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. 7 PORODZIŁA swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie. (Łuk 2,)

    Czego Ty nie rozumiesz ? Że sam sobie udowadniasz by zaprzeczyć samemu sobie ?

    Masz pierwsze z brzegu przykłady .

    Ponadto zauważyłem że kierujesz do księgi Barucha , której NIE uznają żydzi ani protestanci . Oznacza to , że bazujesz na nauce świętego Kościoła Rzymsko Katolickiego i jesteś zwykłym odszczepieńcem jedynie o przesadnie rozbudowanym ego . Lub masońskim śmiesznym agentem który owo "namaszczenie" ogłosił w sposób masoński czyli satanistyczny. Nazwałeś się VON dwa razy ten drug i raz ...po czarciemu czytając wspak.

    Dzisiaj ludzie uprawiają GLOBALNY kult fałszywego boga technologicznego i choć wiedzą że to technologia to są posłuszni wszystkim wymysłom ...ruchomych obrazów. Współczesne bałwochwalstwo to moralność przewrotnego subiektywnego serca .

    Ty jesteś tego dowodem bo wykreowałeś sobie wizerunek kieszonkowego Boga. Sądzisz że problem jest w KRK ? Problemem są obrzydliwe prawa . Ludzie dzisiaj DOSŁOWNIE pożerają ludzi zgonie z prawem . Jesteś ledwie głupiutkim ślepcem ,który sądzi że złapał Boga z nogi. NIE ! Sytuacja jest taka - jesteś odszczepieńcem pozbawionym łaski sakramentów.

    Pożeranie ludzi jest dozwolone , a BÓG z plastyku i krzemu władca korporacji KUP KUP. Ty gapisz się w KRK - bo tak nakazał Tobie Twój obecny prawdziwy pan. Ślepy jesteś na powszechną deprawację i ohydne prawo , obyczaje i nakazy . Jesteś usprawiedliwiony w swoim subiektywnym ślepym kieszonkowym bóstwie.

    http://www.papilot.pl/wydarzenia/10646/3/Zupa-na-wywarze-z-ludzkiego-plodu-chinski-przeboj-kulinarny.html

    http://wiadomosci.dziennik.pl/nauka/artykuly/382144,bojkot-napojow-pepsi-pepsi-next-ze-slodzikiem-z-komorkami-z-nerek-abortowanych-plodow.html

    Kobiety smarują się martwymi dziećmi dla urody ...

    http://debata.olsztyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=889:luksusowe-kosmetyki-z-umierconych-dzieci&catid=65:publicystyka&Itemid=123

    Tu jest PRAWO TEGO ŚWIATA choć każdy /jak wskazuje Baruch/ wie że ci celebryci , bogowie pozłacani są fałszywi . To jest świadome odstępstwo w stronę okultyzmu, ... przecież każdy wie że to tylko rozrywka , zabawa i nie wierzy ...ALE PRAKTYKUJE głęboko.

    Walka z tym jest niemal stracona Te normy telewizyjnego boga są TOTALNE i PRZYJĘTE chociaż są całkowicie plugawe to są PRAWEM I NORMĄ SPOŁECZNĄ . Jak widać twoją też ...

    Czym się kłamliwy heretyku usprawiedliwiasz ? Brakiem sakramentów ? Jesteś zwyczajnie śmieszny w tej ślepocie bo toniesz ... choć przed nosem masz wybawienie.
  • @jax 13:13:32
    Drogi Jax!

    Trochę się rozbawiłem czytając Twój ostatni wpis.

    Gdy brakuje biblijnych argumentów aby obronić swe programowe odstępstwo od Bożego Słowa nie pozostaje nic innego, jak atakowanie człowieka który przyłapał odstępcę na odstępstwie.

    To podobnie jak z kryminalistami za kratami. To nie oni są winni, że siedzą w więzieniu, ale policjant który ich złapał, prokurator który oskarżał, sądzia że przyłożył pajdę, czy klawisz, który nosi klucze...
    Podobnie Watykaniści przyłapani przez Chrystusowców na odstępstwie od Bożego Słowa... winni są ci, którzy to ujawniają.

    Przed oczami mam Grecko-Polski Nowy Testament w wydaniu interlinearnym. To taki tekst NT, gdzie dokładnie pod oryginalnym tekstem w języku greckim są dosłowne tłumaczenia po polsku.
    A jednocześnie muszę nadmienić, że cytowany przeze mnie tekst ma imprimatur Ks.Arcybiskup prof. dr hab. Bolesław Pylak


    W zapodanym przez Ciebie fragmencie: "Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto POCZNIESZ i PORODZISZ Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego" (Łk 1,31). są pewne nieścisłości.

    W zapodanym przez Ciebie fragmencie najbardziej dosłowne tłumaczenie brzmi: Łk.1,30-31 "I powiedział - zwiastun jej: Nie bój-się Mariam, znalazłaś bowiem łaskę u - Boga. I oto poczniesz w łonie i urodzisz syna, i nazwiesz - imię jego Jezus. Ten będzie wielki i Synem Najwyższego nazwany będzie,"
    Tak więc zgodnie z tekstem posiadającym imprimatur Krk Twoje pierwsze użycie "Syna" z dużej litery nie ma uzasadnienia w tekście oryginalnym. W oryginale "Syna" jest z małej litery.
    Podobnie użycie "Synem Najwyższego" w oryginale jest z małej litery.
    Tak więc raz Krk małą literę przekłada jako małą literę, a raz małą literę już nie tłumaczy jako małą literę, ale interpretuje ją jako z dużej litery.



    ==6 Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. 7 PORODZIŁA swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie. (Łuk 2,)==

    I znowu - być może nieświadomie, posługujesz się fałszywką.
    Znowy w tłumaczeniu impromaturowym jest: Łk.2,7 "i urodziła - syna jej - pierworodnego..." Także w oryginale greckim "syna" jest z małej litery. A u Ciebie z dużej. Dalej "I owinęła-pieluszkami go i ułożyła go w żłobie,...". A u Ciebie znowu jest "Go" z dużej litery.

    Jak łatwo się zorientować podane przez Ciebie cytaty potwierdzają moje zrozumienie Bożego Słowa; że Mariam, Miriam miała udział tylko w poczęciu i urodzeniu tylko ludzkiej cząstki Pana Jezusa Chrystusa. To że on był jednocześnie Bogiem nie było jej żadną zasługą i w związku z tym nazywanie jej "Matką Boską" jest przypisywaniem jej fałszywej roli w pojawieniu się Syna Bożego na ziemi. Że niby za jej przyczyną On stał się Bogiem? A to fałsz. A skoro nie za jej przyczyną Pan Jezus był Bogiem, jest Bogiem, to tytuł MB jest fałszywym tytułem.


    ==Ponadto zauważyłem że kierujesz do księgi Barucha , której NIE uznają żydzi ani protestanci . Oznacza to , że bazujesz na nauce świętego Kościoła Rzymsko Katolickiego i jesteś zwykłym odszczepieńcem jedynie o przesadnie rozbudowanym ego . ==

    Pamiętam, gdy kiedyś pod kościołem rozmawiałem w obecności innych parafian z księdzem i przeczytałem mu pewien tekst z Biblii totalnie kłócący się z nauczaniem krk, to pierwsze co sukienkowy zrobił, to wział do ręki Biblię i sprawdzał jej imprimatur. Dopiero później przeczytał wskazany przeze mnie tekst i jak myślisz? Co zrobił?
    Zamknał Biblię, sam się zamknął i nie odezwał się ani słowem.
    Spotkałeś uczciwego księdza?
    Spotkałeś uczciwego członka Krk, który by po zapoznaniu się ze Słowem Bożym zweryfikował swe poglądy i postępowanie?

    Gdy rozmawiam z Watykanistą muszę się posługiwać uznanymi przez niego tekstami, gdyż na argumenty z Biblii w wydaniu protestanckim odpowie, że to zła Biblia. Dlatego obrazując kpiny jakie robią z samych siebie Watykaniści zacytowałem deuterokanonicznego Baruha.
    Oczywiście mogę podobne teksty zapodać z ksiąg natchnionych.

    =jesteś odszczepieńcem pozbawionym łaski sakramentów. ==

    O czym ty chłopie ględzisz? Przypatrz się milionom Polaków nie pozbawionych "łaski sakramentów". I jak oni w większości żyją? Jak pozbawieni Boga, jak odrzucający Boga w zamian za martwe, grzeszne, magiczne praktyki religijne.

    Po owocach poznacie ich.

    Jeżeli pośród kelnerów od sakramentów 5% to alkoholicy, a to około 20% pijaków (zanim się uzależnią), to symoniści zdzierający kasę za fałszywe obietnice kupienia u Boga czegokolwiek za pieniądze, to różnego autoramentu zboczeńcy, żyjący w seksualnych brudach i grzechach, to bałwochwalcy sami niepewni zbawienia, to tacy są komukolwiek w stanie zaserwować jakąś łaskę i to w dodatku przy pomocy nie istniejących w Biblii sakramentów.

    Czy człowiek zdrowy na umyśle, nie upośledzony, może wierzyć w takie rzeczy? Ja w to nie wierzę.

    ==bogowie pozłacani są fałszywi . To jest świadome odstępstwo w stronę okultyzmu, ... ==

    Czyźbyś otwierał oczy i zaczął dostrzegać odstępstwo kultu maryjnego i innych bałwanów?
  • @von Finov 17:25:04 TY arogant i zdrajca umocowany w "tradycji" odstępstwa nas KATOLIKÓW umacniasz W BOGU?
    Bawisz się w statystykę ale robisz dokładnie to czego oczekujesz od nas.

    Pokazujesz że czytasz teksty biblijne bez zrozumienia ku zwiedzeniu. Pokazujesz tekst wskazując że....

    Nic doładnie . Zawracasz mi głowę literką natomiast nie widzisz że nie zmienia ona istoty przekazu zawartego w Nowym Testamencie.

    Co mnie obchodzą inni księża czy to heretyccy czy katoliccy.

    Problem z chrześcijanami nie jest czyś nowym i Paweł o nim pisał i przestrzegał przed nawracaniem za pomocą ... bluźnierczych przykładów. Występek innych nie jest przesłanką do głoszenia Dobrej Nowiny.

    JA NIE ZNAM KSIĘŻY clebrytów medialnych gwiazdorów nie mogę potwierdzić że piszesz prawdę. Ty natomiast UFASZ swemu prawdziwemu bogu i wierzysz w to co wdrukowały w tę Twoją głowę MEDIA .

    Pijaństwo BRACI czy odstępstwo a nawet KAPŁANÓW nie jest istotą KRK a że może takie przypadki się dzieją to już sprawa nie twoja i nie moja.

    Pierwszych chrześcijan posądzano o kult aniołów i ... co z tego że sobie będziesz beczał na ten temat.

    Jesteś wielokrotnym zdrajcą ukrywającym własny występek za ... Chrystusem. NIE tędy droga bo to ścieżka OSZUSTA a nie pańskiego człowieka .

    Nie ośmieszaj się . Choćbyś Biblię wykuł na blachę i wystawiał na pokaz przykazania Starego i Nowego Testamentu to nic nie osiągniesz.

    BO świadczysz przeciw Bogu i GŁOSISZ GRZECH a nie Boga a przed tym przestrzega np. Paweł. Może czegoś nie doczytałeś ? Coś jest niejasne . Poczytaj w liście do Galatów doucz się a potem pobaw się w pokornego sługę a nie heretyckiego kapłana , odszczepieńczego "tajnego kościoła" .
  • @jax 17:58:57
    Drogi Jax

    ==Występek innych nie jest przesłanką do głoszenia Dobrej Nowiny. ==


    Rozumiem że trudno przyznać Ci się nie tylko przed Bogiem, ale nawet przed samym sobą do własnych grzechów. Stąd taka gwałtowna reakcja na zachowanie człowieka, który potrafi przyznać się do swego starego życia; brudnego, grzesznego, złego i głupiego. I dzisiaj mogę bez zahamowań o tym mówić, gdyż jest to przeszłość, a nie teraźniejszość.
    Które z Twoich grzechów, Twojej głupoty i zła są już przeszłością? A może ciągle tkwisz w bagnie i po prostu wstydzisz się do tego przyznać próbując się powierzchownie wybielać jak te pobielane groby?
    Twoja postawa jest Twoją odpowiedzialnością przed Bogiem. Nie ja Cię będę z tego rozliczał.


    ==Występek innych nie jest przesłanką do głoszenia Dobrej Nowiny.==

    Widzę, że nie tylko ignorujesz Boże Słowo, ależe po prostu go nie znasz.
    Nie chce mi się podawać wielu cytatów odnośnie Twego fałszywego stwierdzenia. Niech Ci wystarczy jeden; ten Pana Jezusa:

    Mt.11,16-24 "Lecz z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest do przebywających na rynku dzieci, które przymawiają swym rówieśnikom: 17 "Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wyście nie zawodzili". 18 Przyszedł bowiem Jan: nie jadł ani nie pił, a oni mówią: "Zły duch go opętał". 19 Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije. a oni mówią: "Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników". A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny9».


    Biada nie pokutującym miastom10

    20 Wtedy począł czynić wyrzuty miastom, w których najwięcej Jego cudów się dokonało, że się nie nawróciły. 21 «Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno w worze i w popiele by się nawróciły. 22 Toteż powiadam wam: Tyrowi i Sydonowi lżej będzie w dzień sądu niż wam. 23 A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz. Bo gdyby w Sodomie działy się cuda, które się w tobie dokonały, zostałaby aż do dnia dzisiejszego. 24 Toteż powiadam wam: Ziemi sodomskiej lżej będzie w dzień sądu niż tobie». "


    Nie wiem jakie masz wykształcenie. Ale co do logiki to masz czarną dziurę. Nie bardzo potrafisz merytorycznie uzasadniać Twoje twierdzenia. Wszystko co burzy Twój magiczny świat niebiblijnego systemu sakramentów jest przez Ciebie nie do zaakceptowania. Nawet nie potrafisz przeprowadzić rzeczowek, krytycznej analizy.
    A to miejsce to forum, na którym niektórzy pozwalają uczciwie dyskutować. Nawet gdy to się kłóci z ich dotychczasowym światopoglądem. Jest też kilku prostaków o ograniczonej zdolności do obiektywizmu i tkwią mentalnie na poziomie bandyckiej inkwizycji i komunistycznej cenzury.

    Wyszli z komuny, ale komyna nie wyszła z nich.
    Wywodzą się z krwawej inkwizycji, ale nie odcięli się od krwiożerczego nastawienia.
  • @von Finov 10:39:20 Tak sądzisz ? Zobacz jesteś oszustem
    ==Występek innych nie jest przesłanką do głoszenia Dobrej Nowiny.==

    I tu również poleciałeś za kijem jaki za chwilę spadnie na Twój heretycki grzbiet i zapiekły w nienawiści do katolików rozumek.

    ZBAWIENIE jest DOBRĄ NOWINĄ !

    A przesłanką do dzieła Zbawienia jest MIŁOŚĆ Stwórcy do swego stworzenia . Tak więc JEDYNĄ PRZESŁANKĄ do głoszenia Dobrej Nowiny JEST MIŁOŚĆ.

    Ty jednak jak gramofon powtarzasz o występku , plugastwie, paskudztwach, twoich prawdziwych grzechach i urojonych winach JEDYNEGO Prawdziwego Kościoła Chrystusowego czyli Rzymsko Katolickiego.

    Czy tego nie pamiętasz w pouczeniach Pawła, na którego się powołujesz?

    Żebyś nie miał wątpliwości nie umieszczam tu cytatów z Biblii celowo. Jednym z powodów jest oczekiwanie , że sam przypomnisz sobie naukę Pawła. Nie jest to jednak jedyny powód.

    Nie możesz w oderwaniu od prawdy pouczać o prawdzie z tego powodu zamiast głosić Dobrą Nowinę głosisz zło , podłość i występek .

    Ty "bierzesz się" za KRK ... to krok zwodniczy bo skierowany przeciwko wszystkim ... czyli donikąd. Jednak starasz się rozpaczliwie uwiarygodnić Pismem Świętym. W tym czasie ja biorę się za Ciebie :) , ale powtarzam :) po Tobie i głoszę o Tobie , tu nie uważam za stosowne podpierać się więcej Świętym Słowem.

    Symonia to nie moja domena , gnoza i inne egocentryczne podniety też na szczęście mnie nie pociągają. Nie nazywam samego siebie von von pisany tak czy siak czy wspak , nie chlubię się grzechami by nie były przesłanką dla innych , nie staram się wybielić własnych upadków przez "większe " plugastwa innych.

    Czego nie ogłosisz i jakiego paskudztwa nie znajdziesz u siebie to zawsze znajdziesz dla niego usprawiedliwienie w znacznie gorszym postępku kogoś innego.

    Chodzisz za katolikami... i wylewasz rozmaite obrzydlistwa , więc lepiej wróć do kościoła o ile to w ogóle możliwe . Obawiam się jednak , że w takim pociągu do zwodzenia i zdradzania , którymi tak się z dumą chwalisz jest to już zwyczajnie nie możliwe. Niestety związek niby rodzinny może i zwykle jest przeszkodą nie do przejścia.

    Opowiadasz dyrdymały o "swoim kościele" a ile w nim jesteś ? Kiedy zieloni dali Ci kopniaka ? Z tego co widzę tyłek nadal cię boli ale sentymenty i szkolenia działają wiec nie tak dawno jak tu pozorujesz.

    Pojawiła się Twoja bar- bara, której nie chcesz uratować bo wygodniej jest pluć na katolików w grupie z Wyborczą .

    ONA NIE UZNAJE JEZUSA ZA BOGA bo wielokrotnie się wyparła . Daj jej odwagę by wyznała tę jedyną prawdę stojącą ponad wszelkimi pieczęciami.

    Chętnie zobaczę niżej tę merytoryczna dyskusję kaznodziei ze zbłąkaną owieczką.

    Ale przecież ty już masz misję ... pisać o ...rzygowinach .Czyż nie ?

    Lepiej
    Wynoś się oszuście i zwodzicielu z zakładki katolickiej bo to nie miejsce do głoszenia herezji

    Gdyby nie obecność Baśki to może przeoczył bym fakt twojej zdradzieckiej , bezmyślnej i nieszczerej działalności "apostolskiej" .
  • @jax 00:08:26
    Jax, dlaczego nie uznajesz Ewangelii?

    ZAWSZE przeczysz Slowu Boga, ZAWSZE!

    Dlaczego glosisz nauke synagogi szatana?

    Dla marnych srebrnikow?

    NAPCHAJ sie nimi!
  • @bar-bara 00:21:27
    Czy ja zaprzeczam Słowu czy wy łącząc je z żółcią nienawiści do KRK ?
    Zobacz

    Ty głosisz kłamstwo i On głosi kłamstwo ... Ale zobacz z waszego kłamstwa nawet gdyby się połączyły by ustalić wspólną pozycję nic nie będzie.

    Tu logika jest demoniczna więc z negacji kłamstwa nie stworzycie prawdy.

    Taki praktyczny dowód chcę wam heretycy zademonstrować podpowiadając byście się nawet zjednoczyli i wspomogli.

    Widzisz sama ... musisz i ty i on zostać na etapie wylewania żółci. Czy to jakieś wasze przekleństwo czy jak ?
  • @jax 00:43:50
    ksiazulku, pasibrzuchu objadajacy domy wdow, sluzalczyku synagogi szatana, dlaczego czlowieka-papieza tytulujesz tak, jak Pan Jezus nazywal TYLKO Boga-Ojca?

    TYLKO Bog jest Ojcem Swietym!!!
  • @bar-bara 01:13:45 Co mnie obchodzą twoje literki
    Poprzednie wpisy z naszej rozmowy na ten temat skasowałaś. Dzisiaj nic nowego nie prezentujesz. Czy mam tracić przy tobie czas ? Zastanowię się nad tym.

    Zasłaniasz się prawem i z Tego powodu WYPIERASZ się Boga bo jesteś ledwie czytelniczką , fanatyczną wielbicielką literek nie istoty. Postępujesz jak nastolatka zauroczona idolem.

    NIE UZNAJESZ BOGA JEZUSA CHRYSTUSA, a chcesz mnie pouczać o literkach ?
  • @sosenkowski 07:50:16
    > bardzo dziękuję proszę o więcej takich rzeczowych rozważań,
    > bo sam unikam pseudo-świadków ;)))

    Dziękuję za komentarz i przepraszam za zwłokę w odpowiedzi. Byłem od piątku poza zasięgiem Internetu i sieci komórkowych (tak, tak, na szczęście, są jeszcze takie miejsca w Polsce ;-))

    Rozmowy z ŚJ są trudne, bo lubią zasypywać rozmówcę szeregiem przygotowanych cytatów z Biblii i ich strażnicową interpretacją tak, że trudno nawet czasami to skomentować, bo trzeba by badać i odnieść się jednocześnie do kilku poruszonych przez nich spraw, otwierając kilka wątków. Gdy zagłębiamy się w jeden z nich, pojawia się najczęściej zmiana tematu i kolejny wysyp cytatów. Nie mają w zwyczaju stosować systematycznego i logicznego myślenia w dochodzeniu prawdy, przez co nie dostrzegają niespójności i sprzeczności w tym, co głoszą i nie pojawia się żadna refleksja, że coś jest nie halo w ich nauczaniu.
  • @jax 09:46:28
    ".....NIE UZNAJESZ BOGA JEZUSA CHRYSTUSA, a chcesz mnie pouczać o literkach ?"


    Uprawiasz jak zwykle klamstwo, szatan jest ojcem klamstwa!
  • @von Finov 12:59:05
    > [do Jaxa]
    > Tyle że gdy wdał się [Poruszyciel] w pozabiblijne dodatki, to zapaliło mi się
    > czerwone światełko... I widzę że znowu, gdy brakuje rzeczowych
    > argumentów jedynym odniesieniem stają się osobiste wycieczki.

    von Finov zakłamuje rzeczywistość. W komentarzu do mnie von Finov dowodził za pomocą Ap. 22:18-19, że Orygenes i Cyryl Jerozolimski zgrzeszyli i sprowadzali przekleństwo ("To ludzkie dodatki. A tego zgodnie z Objawieniem św.Jana 22,18-19 robić nie wolno. To jest grzechem sprowadzającym przekleństwo.). Ja zacytowałem Ap 22:18-19, w którym jest mowa o dodaniu lub odjęciu czegoś w tym proroctwie i spytałem, co takiego Orygenes lub Cyryl Jerozolimski dodali lub odjęli do/od tego proroctwa. von Finov zamiast udzielić merytorycznej odpowiedzi na rzeczowe pytanie, unika odpowiedzi, a moje pytanie nazywa osobistą wycieczką (!!!). To jest nazywanie białego czarnym, a czarnego białym, czyli zakłamywanie.

    von Finov, podobnie jak ŚJ, ma kłopoty ze spójnością swojej myśli. Słowa Orygenesa i Cyryla Jerozolimskiego nazywa "ludzkimi dodatkami", co jest "grzechem sprowadzającym przekleństwo". Czym są zatem słowa von Finova dotyczące Biblii i Chrystusa, czy nie są "ludzkimi dodatkami"? Oczywiście, że są, bo słowa von Finova nie są Słowem Bożym. Zgodnie z "logiką" von-finovową "grzeszy i sprowadza przekleństwo" grzeszy ten, który stosuje "ludzkie dodatki", więc von Finov także grzeszy! Niech von Finov powstrzyma się od grzechu lub zrobi porządek najpierw we własnej głowie.
  • @von Finov 17:25:04
    > Jeżeli pośród kelnerów od sakramentów 5% to alkoholicy,
    > a to około 20% pijaków (zanim się uzależnią)

    Najpierw niech von Finov udowodni, że 5% duchownych Kościoła katolickiego to alkoholicy, a 1% to pijacy. Potem niech von Finov wyjaśni, gdzie w nauczaniu Kościoła jest namawianie do alkoholizmu i pijaństwa.

    > Czy człowiek zdrowy na umyśle, nie upośledzony, może wierzyć w takie rzeczy?

    To jest zwykłe chamstwo, a nie argumentacja. von Finov obraża miliony wiernych Kościoła katolickiego, w tym i mnie, przypisując katolikom upośledzenie umysłowe. Będzie przepraszam, albo ban (choć nikomu jeszcze go nie dałem), bo nie będę tolerował chamstwa i fekaliów pod moimi notkami.

    > na poziomie bandyckiej inkwizycji [...]
    > Wywodzą się z krwawej inkwizycji, ale nie odcięli się od krwiożerczego nastawienia.

    Proszę o wykazanie, że Św. Inkwizycja była bandycka, a jej sędziowie byli krwiożerczymi bandytami, albo proszę odszczekać te propagandowe kłamstewka.
  • @Poruszyciel 13:38:38
    "To jest zwykłe chamstwo, a nie argumentacja. von Finov obraża miliony wiernych Kościoła katolickiego, w tym i mnie..."

    Z tym obrazaniem, chamstwem to jest tak, ze katolicy rowniez obrazaja miliony nie katolikow, a czasem nawet katolicy obrazaja innych katolikow (circ).
    To nie jest wielka sprawa, jestesmy tylko ludzmi, a poza tym mamy sobie wybaczac.


    Co natomiat jest BARDZO wzane, to sprawa obrazania Boga i Jezusa Chrystusa - Slowa Boga.
    I tu niestety katolicy przoduja, bo przecza Ewangelii, a to jest bardzo powazna sprawa, ktorej tolerowac nie mozna.
  • @Poruszyciel 12:13:28
    Drogi Poruszycielu!

    Po co gmatwasz prostę sprawę?
    Podałeś ciekawe opracowanie na temat krzyża, krzyżowania Pana Jezusa Chrystusa, ale nie potrafiłeś powstrzymać się przed dadaniem niebiblijnej wstawki zachęcającej do krzyżykowania się.
    Analizując całe Pismo Święte na przestrzeni wieków mamy wielokrotnie tam podkreślone, że należy szukać relacji z Bogiem tylko na zasadach określonych przez Boga. (Możnaby na ten temat przeprowadzić głęboką i obszerną analizę).
    I ma to odniesienie w dwóch wymiarach:
    - aby w najmniejszym stopniu nie dodawać, ani nie ujmować niczego w
    Bożym Słowie, do treści Pisma Świętego,
    - aby nie praktykować żadnych ludzkich obowiązków religijnych, tym bardziej, gdy te ludzkie pomysły nie mają umocowania w poleceniach Boga z Pisma, a wręcz są sprzeczne z Bożym Słowem.

    Niewątpliwie wymienieni Ojcowie nie dopisali krzyżykowania do Biblii, ani także Ty nie dopisałeś krzyżykowania do Biblii.

    Ale jak wynika z Twojego pierwszego wpisu, posługując się cytatami z Ojców, a także powołując się na własne, prywatne przeżycia, doświadczenia, napisałeś powyżej jak cytuję poniżej:

    ==dziękuję teraz mojej Mamie za to, że w dzieciństwie i młodości kreśliła palcem znak krzyża na moim czole w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego oraz przepraszam ją za moje zniecierpliwienie i ignorancję, które jej wtedy okazywałem, zaślepiony pychą i nie rozumiejąc tego, co robiła. Po wielu błędach, które popełniłem, ten niepozorny krzyż mnie uratował, mały krzyżyk na czole, a kryjący w sobie wielką treść i moc. ==
    A teraz kilka konkretnych pytać, gwoli uczciwej analizie:
    - co się zmieniło w Twojej świadomości, że nie jesteś odnośnie krzyżykowania ignorantem?
    - co takiego robiła Twoja mama wg Twojego obecnego zrozumienie, czego kiedyś nie rozumiałeś? Co zrozumiałeś?
    - co to za błędy, od których Cię "ten niepozorny krzyż... uratował"?
    Wnioskuję z ciągu logicznego wypowiedzi że cięgle chodzi o krzyżyk kreślony na Twoim czole przez Twoją czcigodną mamę!
    - na czym polega treść i moc kryjąca się w "małym krzyżyku na czole"?

    I nie traktuj moich wpisów jako wrednych złośliwości, gdyż staram się uczciwie analizować różne wpisy na tym forum, aby pomóc obudzić się ludziom ze szczerym sercem i zwrócić się ku Ojcu.

    Zahaczenie o krzyżykowanie jest o tyle istotne, gdyż wielu Watykanistów pewnie bezwiednie krzyżykuje się wierząc w moc sprawczą wykonanego gestu i wypowiedzianego tekstu. Nawet, gdy ten tekst pochodzi z Biblii.
    Teksty biblijne niedziałają same w sobie na skutek ich wypowiedzenia, gdyż wypowiadanie tekstów - nawet biblijnych z wiarą, że ich samo wypowiedzenie ma moc sprawczą, to magia. I dla wielu Watykanistów samo "żegnanie się" jest praktykowane jak zabiego magiczne. Patrz sportowcy, starsi ludzie przed podróżą... To magia.

    A Twoja zachęta do krzyżykowania jest - być może nieświadomą, zachętą do praktykowania magicznych gestów i formułek.

    ==von Finov, podobnie jak ŚJ, ma kłopoty ze spójnością swojej myśli. Słowa Orygenesa i Cyryla Jerozolimskiego nazywa "ludzkimi dodatkami", co jest "grzechem sprowadzającym przekleństwo". ==

    I jeszcze raz potwierdzam to, co napisałem. Jeżeli do swojego niby chrześcijaństwa, do swojego życia z Chrystusem, wg wymogów Chrystusa dodajesz pozabiblijne praktyki, które mają wymiar magii są przekleństwem!

    czarne jest czarne!

    ==Czym są zatem słowa von Finova dotyczące Biblii i Chrystusa, czy nie są "ludzkimi dodatkami"? Oczywiście, że są, bo słowa von Finova nie są Słowem Bożym. Zgodnie z "logiką" von-finovową "grzeszy i sprowadza przekleństwo" grzeszy ten, który stosuje "ludzkie dodatki", więc von Finov także grzeszy!==

    Jeżeli von Finov będzie nakłaniał do krzyżykowania, do kultów demonicznych, kultów duchów i wywoływania duchów, do bałwochwalstwa, pijaństwa, złodziejstwa, symonii, ... to nie słuchajcie mnie, gdyż są to nie tylko dodatki, ale jest to kuszenie do grzechu.

    Natomiast jeżeli papież, kardynał, proboszcz, pastor, czy taki nieużyteczny sługa jak von... będzie zachęcał do posłuszeństwa Bożemu Słowu, to każdego z tych ludzi słuchajcie. Ale choćby anioł...

    Czy wyraziłem się dostatecznie jasno? Czy jeszcze czegoś drogi Poruszycielu nie rozumiesz z mojego stanowiska?

    W każdym razie błogosławię Cię w imieniu Pana Jezusa Chrystusa!
  • @Poruszyciel 13:38:38
    ==Najpierw niech von Finov udowodni, że 5% duchownych Kościoła katolickiego to alkoholicy, a 1% to pijacy.==

    Było to kilkanaście lat temu, gdy byłem na szkoleniu zorganizowanym przez Wojewódzkiego Pełnomocnika do Spraw Uzależnień.
    Kilkudniowe szkolenie było prowadzone przez człowieka po czterdziestce ubranego po cywilnemu.
    Po pewnym czasie przedstawił się, że jest księdzem - z okolic Kępna, który rozpił się między innymi chodząc po kolendzie. I w końcu został alkoholikiem. Co znamienne, prowadził szkolenie posługując się zasadami 12 Kroków i 12 Tradycji ruchu Aoskiego, które to Kroki i Tradycje są pochodzenia demonicznego. O tym biedak nie wiedział.
    Preferował tą demoniczną drogę jako najskuteczniejszą.

    I w czasie tych szkoleń stwierdził, że alkoholizm jest poważnym problemem księży spowodowany alienację, samotnością jak i... Tu zostawiam miejsce, na własne opinie świadomych problemu.
    I to właśnie ten ksiądz powołał się na źródła kościelne, że około 5% księży jest alkoholikami.
    Z mojego wieloletniego posługiwania w środowiskach patologii alkoholu i przestępczości wiem, że nie każdy pijak zostaje nałogowym alkoholikiem. Na jednego alkoholika przypada około pięciu nadużywających alkoholi.
    Stąd moja cyfra 5% i szacunki około 20% pijaków.
    Podobne proporcje występują w innych "alkoholowych" profesjach; ... nie będę ich wymieniał, każdy może sobie sam przedstawić, które zawody są szczegółnie podatne na alkohol.
    Oceny pozostawiam własnym doświadczeniom.

    ==Potem niech von Finov wyjaśni, gdzie w nauczaniu Kościoła jest namawianie do alkoholizmu i pijaństwa.==

    A gdzie ja napisałem, że Krk zachęca do pijaństwa?

    ==von Finov obraża miliony wiernych Kościoła katolickiego, w tym i mnie, przypisując katolikom upośledzenie umysłowe.==

    Jeżeli ktoś jest upośledzony umysłowo, duchowo, majątkowo... to żadne ubrażanie, czy obrażalskość nie zmienią jego sytuacji.

    Jeżeli ja jestem upośledzony umysłowo, to jestem upośledzony i obrażanie się nie zmieni mojego upośledzenia.
    Jeżeli Ty, drogi Poruszycielu jesteś upośledzonym to banowaniem tylko potwierdzisz swoje upośledzenie objawiające się niezdolnością do rzeczowej dyskusji.
    A jeżeli nie jesteś upośledzony, to współczują Twojej nadpobudliwości na punkcie własnego ego, gdy w dodatku jakiś kłamca ocenia Cię nieprawidłowo.

    Spróbuj mnie obrazić! Gwarantuję Ci, że Ci się nie uda.

    To Ty mi najpierw udowodnij, że była święta! Że tzw. Święta Inkwizycja rzeczywiście była święta!
  • @von Finov 21:10:49
    > Po co gmatwasz prostę sprawę?

    Proste było moje pierwsze pytanie, które von Finov skutecznie zagmatwał i do teraz nie udzielił prawidłowo odpowiedzi. Czy von Finov potrafi czytać ze zrozumieniem? Jeśli nie, to von Finova rozumienie Biblii może wyglądać podobnie. Powtarzam pytanie: "Co Orygenes lub Cyryl Jerozolimski zmienili w Objawieniu Św. Jana, jakie słowo do niego dodali lub jakie odjęli? Czy von Finov ma jakieś informacje na ten temat?". von Finov teraz udzielił takiej odpowiedzi:

    > Niewątpliwie wymienieni Ojcowie nie dopisali krzyżykowania do Biblii,
    > ani także Ty nie dopisałeś krzyżykowania do Biblii.

    Z odpowiedzi von Finova wynika teraz, że Orygenes i Cyryl Jerozolimski nie dopisali do Objawienia Św. Jana "krzyżykowania" (cokolwiek to oznacza). Wcześniej von Finov twierdził, odwołując się do Ap.22:18-19, że coś dodali lub odjęli i było to grzechem. Ponawiam więc to proste pytanie - co dopisali lub odjęli z tej księgi? Wiem na razie tylko, że wg von Finova nie było to "krzyżykowanie".


    Jeszcze w temacie von-fonov'ego "krzyżykowania":
    > Jeżeli von Finov będzie nakłaniał do krzyżykowania (...)
    > ... to nie słuchajcie mnie, gdyż są to nie tylko dodatki,
    > ale jest to kuszenie do grzechu.

    von Finov na podstawie Pisma Świętego zabrania "krzyżykowania". Proszę o wskazanie, w którym miejscu Pismo Święte zabrania czynić znak krzyża w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Jeśli nie ma tego zakazu w PŚ to ten zakaz jest ludzkim dodatkiem von Finova i grzechem, zgodnie z wykładnią samego von Finova.


    > I jeszcze raz potwierdzam to, co napisałem. Jeżeli do swojego niby
    > chrześcijaństwa, do swojego życia z Chrystusem, wg wymogów
    > Chrystusa dodajesz pozabiblijne praktyki, które mają wymiar magii
    > są przekleństwem!
    > czarne jest czarne!

    Czy von Finov udaje, że nie widzi, czego dotyczyła moja uwaga o "nazywaniu białego czarnym, a czarnego białym"? Dotyczyła tego, że moje rzeczowe pytanie, które przed chwilą wyżej powtórzyłem, von Finov nazwał "wycieczką osobistą". To pytanie nią nie jest. Nie ma w tym pytaniu nic ad personam! Moje pytanie von Finov nazwał także "brakiem rzeczowych argumentów", a to pytanie jest bardzo rzeczowe, bo odpowiedź na nie obnaża fałsz, który von Finov umieścił w pierwszym komentarzu. Potem von Finov fałszuje pojęcia negując ich znaczenie: rzeczowe pytanie nazywa brakiem rzeczowych argumentów, a brak argumentów ad personam nazywa wycieczką osobistą. To jest nazywanie białego czarnym, a czarnego białym. Dodatkową manipulacją jest doklejenie odpowiedzi "czarne jest czarne!" do zupełnie innego tematu.

    > Było to kilkanaście lat temu, gdy byłem na szkoleniu zorganizowanym
    > przez Wojewódzkiego Pełnomocnika do Spraw Uzależnień....

    Miało być wykazanie, że 5% duchownych to alkoholicy, a jest tak:
    słyszałem kiedyś, jak jeden pan powiedział, że... :-(
    Zresztą nie jest ważne, czy to jest 1%, 5%, czy 10%, ale kontekst, w jakim von Finov pisze o alkoholizmie i pijaństwie księży. Tym kontekstem jest podważenie zaufania do Kościoła i zniechęcenie do jego nauczania, a to, że niektórzy księża są uzależnieni od alkoholu nie neguje w żaden sposób nauczania Kościoła, który promuje na każdym kroku umiarkowanie w jedzeniu i piciu, post, życie w trzeźwości, nawet organizuje wspólnoty całkowicie abstynenckie i włącza się aktywnie w walkę z alkoholizmem. Jeśli von Finov jest zatroskany alkoholizmem w Polsce, powinien z entuzjazmem przyklasnąć temu, co robi Kościół.


    > Jeżeli ktoś jest upośledzony umysłowo, duchowo, majątkowo...
    > to żadne ubrażanie, czy obrażalskość nie zmienią jego sytuacji.

    Tak, JEŚLI KTOŚ JEST upośledzony. JEŚLI KTOŚ NIE JEST, nazywanie go upośledzonym umysłowo jest kłamliwe i obraźliwe. von Finov uczynił to w odniesieniu do wszystkich katolików. "Przepraszam" nadal nie ma.


    > To Ty mi najpierw udowodnij, że była święta!
    > Że tzw. Święta Inkwizycja rzeczywiście była święta!

    To von Finov pierwszy użył określenia "bandycka inkwizycja", a ja prosząc o wykazanie jej bandytyzmu użyłem określenia "św." w drugiej kolejności. Dlaczego von Finov domaga się najpierw ode mnie dowodu? von Finov burzy co chwilę porządek, ale niech będzie. Sanctum Officium, czyli Święte Oficjum, to oryginalna łacińska nazwa tej instytucji, a słowo "Święte" jest częścią jej nazwy własnej. Tak nazywała się ta instytucja niezależnie, czy von Finov tego chce, czy nie. Teraz proszę ponownie o wykazanie, że Sanctum Officium była bandycka, a jej sędziowie byli krwiożerczymi bandytami.
  • @Poruszyciel 01:17:55
    Nie ma szansy żeby z kimś kto świadomie zwodzi dojść do porozumienia.
    vov von pisany tak czy wspak ćwiczy tu swoje ego. I tym jest zainteresowany by opluwać katolicyzm i katolików w dowolny agresywny sposób. Ten cel jest ważniejszy niż inne.
    Cytat owszem opanował gdyż Kościół Zielonoświątkowy jest niezwykle biegły w Piśmie.

    Przyjrzałem się temu indywiduum które najpierw jako po prostu zły zdemoralizowany człowiek postanowił znaleźć usprawiedliwienie do porzuceniu KRK wstąpił do Kościoła Zielonoświątkowego lecz ich normy moralne i zasady tej społeczności też okazał się dla niego zbyt wygórowane więc wszedł w konflikt z nimi . Teraz tworzy sektę odnoszącą się do przypudrowanej idei zapominając że chrystusowcy nadal funkcjonują i są ZGROMADZENIEM KRK.

    To człowiek zdrady i uwodził do złego i czyni to nadal, udowodnił ponadto, że bardziej ceni sobie grzech braci niż słowo pocieszenia, czy miłosierdzie.

    Jednak debata z nim okazała się dla mnie bardzo cenna . Pouczając jego pouczyłem i siebie , a widząc jego złą naukę zauważyłem że i moja zapalczywość nie jest tak potrzebna. Tak czy inaczej jestem zadowolony z owoców tej potyczki i przypomnienia jakie uzyskałem.
  • @Poruszyciel 01:17:55
    =="Co Orygenes lub Cyryl Jerozolimski zmienili w Objawieniu Św. Jana, jakie słowo do niego dodali lub jakie odjęli?==

    Nie imputuj mi słów, których nie powiedziałem. Nigdzie nie napisałem, że Orygenes, czy Cyryl dodali coś, czy ujęli z treści z Biblii.
    Ale ich wypowiedzi osobiście używasz do propagowanie praktyki krzyżykowania.


    "Ani Orygenes, ani Cyryl Jerozolimski to nie treść Bożego Słowa. To ludzkie dodatki. A tego zgodnie z Objawieniem św.Jana 22,18-19 robić nie wolno. To jest grzechem sprowadzającym przekleństwo"

    Niewątpliwie starając się pisać skrutowo można próbować mój powyższy fragment interpretować, że z ciągłości tekstu wynika, że przypisuję im udział w dopisywaniu tekstu do Biblii.
    Ale z drugiej strony nikt logicznie myślący nie może twierdzić, że w tym tekście pada stwierdzenie, iż wg mnie Orugenes i Cyryl dopisali coś do Biblii. Tego tutaj po prostu nie ma.


    Aby pomóc Ci zrozumieć mój powyższy cytat przełożę Ci go z języka polskiego na język polski.

    "Ani Orygenes, ani Cyryl Jerozolimski to nie treść Bożego Słowa."

    No to spróbuj mi teraz wytłumaczyć, że ten cytat mówi, że Orygenes i Cyryl dopisali coś do Biblii, gdy wyraźnie napisałem, że ich wypowiedzi nie są treścią Biblii? Niewątpliwie jest tu zawarta też myśl, że wypowiedzi orygynesa i Cyryla nie mają wartości PismaŚwiętego.

    Biorąc pod uwagę, że po długim artykule na temat sposobu ukrzyżowania Pana Jezusa zaczynasz wtrącać swoje prywatne poglądy na temat wartości i znaczenia "krzyżykowania" jak i podpierasz się prywatnymi poglądami Ojców Kościoła, to określiłem to tak, jak określiłem: "To ludzkie dodatki. "

    A że od wieków, jeszcze od czasów ST Bóg zabrania wszelkich odstępstw od Jego Słowa, od Jego Prawa, od Jego woli, to aby nie wdawać się w długie uzasadnienia posłużyłem się precyzyjnym tekstem:
    "A tego zgodnie z Objawieniem św.Jana 22,18-19 robić nie wolno. To jest grzechem sprowadzającym przekleństwo"

    O ile nadal nie rozumiesz sensu mojej wypowiedzi, to jestem gotowy tłumaczyć Ci w inny sposób, starając się dopasować do Twojego poziomu pojmowania ...

    ==Jeśli nie, to von Finova rozumienie Biblii może wyglądać podobnie.==

    A miałem Cię za dyskutanta na trochę wyższym poziomie. Zblamowałeś się posługując się tanim chwytem mającym zdyskretytować rozmówcę, gdy nie potrafisz obronić swojego propagowania krzyżykowania..


    == von Finov na podstawie Pisma Świętego zabrania "krzyżykowania". Proszę o wskazanie, w którym miejscu Pismo Święte zabrania czynić znak krzyża w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Jeśli nie ma tego zakazu w PŚ to ten zakaz jest ludzkim dodatkiem von Finova i grzechem, zgodnie z wykładnią samego von Finova.==

    No to pokaż w Piśmie Świętym, drogi Poruszycielu, gdzie jest napisane, żeby ludzie się krzyżykowali.
    Jeżeli czegoś w Piśmie Świętym nie ma, a Pismo Święte jest wystarczające:
    IITym.3,13-17 "Tymczasem ludzie źli i zwodziciele będą się dalej posuwać ku temu, co gorsze, błądząc i [innych] w błąd wprowadzając. 14 Ty natomiast trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci powierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś. Od lat bowiem niemowlęcych znasz Pisma święte, 15 które mogą cię nauczyć mądrości wiodącej ku zbawieniu przez wiarę w Chrystusie Jezusie. 16 Wszelkie Pismo od Boga natchnione [jest] i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - 17 aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu."

    to Twoje propagowanie krzyżykowania jest właśnie tym odstępczym wychodzeniem poza wystarczające wymogi Boga. One wystarczają do zbawienia, dla zbawienia.


    ==Proszę o wskazanie, w którym miejscu Pismo Święte zabrania czynić znak krzyża w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Jeśli nie ma tego zakazu w PŚ to ten zakaz jest ludzkim dodatkiem von Finova i grzechem, zgodnie z wykładnią samego von Finova.==

    Właśnie w powyższym z IITym.3,13-17.

    ==Miało być wykazanie, że 5% duchownych to alkoholicy, a jest tak:
    słyszałem kiedyś, jak jeden pan powiedział, że... :-( ==

    No właśnie wykazałem cytując księdza, który powoływał się na statystyki Kościoła Rzymsko-katolickiego.
    Oczywiście gdy zorientowałeś się, że księżom nie można ufać bo kłamią, że nie można ufać statystykom Kościoła Rzymsko-katolickiego, gdyż ten kościół kłamie, to napisałeś co napisałeś.


    "Tak, JEŚLI KTOŚ JEST upośledzony. JEŚLI KTOŚ NIE JEST, nazywanie go upośledzonym umysłowo jest kłamliwe i obraźliwe. von Finov uczynił to w odniesieniu do wszystkich katolików. "Przepraszam" nadal nie ma."

    Jest jedna rzecz rozdana sprawiedliwie wszystkim ludziom na świecie. Wiesz jaka?
    Rozum!
    Wszyscy myślą, żę mają go pod dostakiem.
    To taki dowcip, ale doskonale obrazuje przeciętnego Rzymskiego katolika.
    Od wielu lat posługuję jako misjonarz Rzymskim katolikom i nie częściej niż jeden Watykanista na stu podejmuje rzetelną, rzeczową rozmowę na temat Boga i poprawności życia z Bogiem.
    Na 100 dziesięciu trochę rozmawia, dyskutuje, jeden na stu podejmuje weryfikującą rozmowę, jeden na ilu nawraca się do Chrystusa?

    Jak nazwiesz takie opotne reagowanie na Ewangelię?
    Ja to nazwałem upośledzeniem, przy czym różnie można doprecyzowywać powody tego upośledzenia; jako intelektualne, duchowe, demoniczne, umiłowanie grzechu, głupota, niedorozwój umysłowy...
    Czy jesteś gotowy wyrzec się wszystkiego w twoim życiu, co jest sprzeczne z Bożym Słowem? Czy masz takie nastawienie serca, umysłu, ducha? Czy nie? A jeżeli nie, to jakie Twoje upośledzenie jest przyczyną Twego oporu przeciwko posłuszeństwu Bogu, który swą wolę wyraził w Słowie?

    Nie spotkałem jeszcze uczciwego księdza, który by się przyznał do swych herezji i odstępstw od Bożego Słowa. Także Ty nie masz odwagi aby się przyznać, że krzyżykowanie które propagujesz jest niebiblijne. Za to próbujesz sztuczek aby uniknąć zdemaskowania.


    ==ale kontekst, w jakim von Finov pisze o alkoholizmie i pijaństwie księży. Tym kontekstem jest podważenie zaufania do Kościoła i zniechęcenie do jego nauczania, a to, że niektórzy księża są uzależnieni od alkoholu nie neguje w żaden sposób nauczania Kościoła, który promuje na każdym kroku umiarkowanie w jedzeniu i piciu, post, życie w trzeźwości, nawet organizuje wspólnoty całkowicie abstynenckie i włącza się aktywnie w walkę z alkoholizmem. Jeśli von Finov jest zatroskany alkoholizmem w Polsce, powinien z entuzjazmem przyklasnąć temu, co robi Kościół.==

    Nie miej do mnie pretensji, że nie mam dobrej opinii na temat funkcjonariuszy religijnej organizacji z centralą w Watykanie.
    Nie jestem jakimś szczegółnym wrogiem Watykanu. W końcu byłem nawet goszczony w ogrodach watykańskich.
    Ale jestem wrogiem odstępstw od Bożego Słowa jakie są wpisane w zasady funkcjonowania tej organizacji zwanej kościołem.

    Nie jestem programowym wrogiem całości zasad, całości nauczania. Jestem przeciwnikiem odstępstw i dodatków nauczanych i praktykowanych przez Watykan.
    Nie jestem wrogiem księży pedofilów, że źle nauczają religii, dlatego że są pedofilami.
    Oni mogą nauczać na religii wielu dobrych rzeczy, zgodnych z Pismem Świętym. Ich zło podstawowe nie polega nawet na tym, że są pedofilami. Ich złem podstawowym są fałszywe, odstępcze nauki kościoła z centralą w Watykanie. A pedofilia jest często pochodną braku niewzruszonego Chrystusowego fundamentu wiary.
    Podobnie z pederastami, czy pijakami - tymi od fizycznych grzechów, czy bałwochwalcami, spirytystami - tymi od grzechów takich w wymiarze duchowym. Brak fundamentu Bożego Słowa - skutkiem życie w różnych grzechach.

    To nie upadki funkcjonariuszy dyskredytują Watykan. To brak biblijnego, czystego fondamentu owocuje skalą grzechu i odstępstwa.

    Czy to je podważam zaufanie do sukienkowych, czy sami sukienkowi - i to w wielu krajach tzw. katolickich skalą swego zdeprawowania, pokazują ile są warci i ile jest warta organizacja z centralą w Watykanie.

    Jak myślisz, ile % występków sukienkowych zostaje ujawnionych? To co się dowiadujemy to już wszystko?
    Wg wszelkiego prawdopodobieństwa to tylko cząstka brudu jaka zostaje podana do wiadomości publicznej. Ilu molestowanych chłopaków przyzna się do tego, że ksiądz się do niego dobierał, a ilu ze wstydu nic nikomu nie powiedziało?
    Ilu spedałowanych chłopaków przyzna się się, że zostali pederastami po tym, jak sukienkowy zaczął z nimi się zabawiać?
    Kilka lat temu podwoziłem młodego człowieka, który na zwiastowaną ewangelię odpowiedział mi coś na zasadzie: co mi tam pan będzie gadał o Bogu, jak ja się zabawiam z kilkoma księżmi z miejscowości ... (około 50 tys. mieszkańców) i okolicy.


    ==Jeśli von Finov jest zatroskany alkoholizmem w Polsce, powinien z entuzjazmem przyklasnąć temu, co robi Kościół.====

    Po pierwsze; Kościół Rzymsko-katolicki nie jest Kościołem, gdyż programowo sprzeciwia się nauce i przykładowi Chrystusa. Jest co najwyżej kościołem - organizacją religijną praktykującą mieszaninę elementów biblijnej nauki i różnych odstępstw, grzechów.

    Jeżeli von Finow jest zatroskany o Rzymskich-katolików, którzy zostali alkoholikami, to von Finow odwiedza ich domy rodzinne, nosi im głodnym i zmarzniętym jedzenie i picie na dworzec, przyjmuje ich do domu na nocleg, odwszawia ich, karmi, kąpie, opiera, odwiedza ich w klubach dla alkoholików, odwiedza ich w więzieniach, rozmawia z nimi, modli się za nich na ulicach, w parkach, pod supermarketami...

    Klaskanie ma niewielki sens odnośnie zmiany życia alkoholików.

    ==Sanctum Officium, czyli Święte Oficjum, to oryginalna łacińska nazwa tej instytucji, a słowo "Święte" jest częścią jej nazwy własnej. Tak nazywała się ta instytucja niezależnie, czy von Finov tego chce, czy nie.==

    To Ty mi najpierw udowodnij, że była święta!
    > Że tzw. Święta Inkwizycja rzeczywiście była święta!

    Na razie udowodniłeś mi, że bandycka inkwizycja nazywała się świętą. Temu nie przeczę, że się tak przewrotnie nazywała.
    Natomias nadal oczekuję: To Ty mi najpierw udowodnij, że była święta!
    > Że tzw. Święta Inkwizycja rzeczywiście była święta!
  • @von Finov 13:47:21
    > Nie imputuj mi słów, których nie powiedziałem. Nigdzie nie napisałem,
    > że Orygenes, czy Cyryl dodali coś, czy ujęli z treści z Biblii.

    von Finov znowu kłamie i wyczerpuje tym mój zapas cierpliwości. Słowa von Finova brzmią: "Ani Orygenes, ani Cyryl Jerozolimski to nie treść Bożego Słowa. ***TO*** ludzkie dodatki. ***A TEGO ZGODNIE Z*** Objawieniem św.Jana 22,18-19 robić nie wolno. ***TO*** jest grzechem sprowadzającym przekleństwo"

    Czytając od początku: Ojcowie Kościoła swoimi tekstami dodali COŚ (ludzkie dodatki), CO ZGODNIE Z Ap.22,18-19 jest niedozwolone, więc TO jest grzechem. Co jest tym dodatkiem? Co jest tym grzechem? ZGODNIE Z Ap.18-19 nie wolno dodać do lub odjąć słowa od proroctwa Św. Jana. Dlatego pytałem, co takiego dodali lub odjęli? Czytając teraz tekst von Finova od końca: grzechem jest TO, co zakazane w Ap.22,18-19, a TEGO dopuścili się Orygenes i Cyryl Jerozolimski. Oczywiście, ani Orygenes, ani Cyryl Jerozolimski, nic nie dodali, ani nic nie odjęli z tego proroctwa, więc von Finov dokonał tutaj manipulacji, przypisując im grzech "zgodnie z Objawieniem św.Jana 22,18-19", a unikając wyraźnie odpowiedzi na moje pytanie, które demaskuje ten fałsz, jak żmija chował się w gąszczu innych zdań pisanych nie na temat.

    > No to pokaż w Piśmie Świętym, drogi Poruszycielu,
    > gdzie jest napisane, żeby ludzie się krzyżykowali.

    Po pierwsze, pytanie zawiera po raz kolejny szyderstwo ze znaku krzyża przez użycie "ludzie się krzyżykowali", co wystawia von Finovowi kolejny raz złe świadectwo.

    Po drugie, jest pozbawione logiki, bo von Finov zwalczając czynienie znaku krzyża powinien wykazać, że jest sprzeczne z Pismem Świętym. Jeśli von Finov chce trwać przy swoim podejściu to niech sobie odpowie, gdzie von Finov znalazł w PŚ, żeby ludzie używali Internetu do nawracania się i pogłębiania swojej wiary w Boga. Jeśli tego von Finov nie znalazł w PŚ to nie się zastanowi, dlaczego to robi i grzeszy (wg wykładni samego von Finova).

    Po trzecie, św. Paweł w liście do Galatów szczyci się ze znaku krzyża (Ga 6,14) "Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata". Człowiek czyniący znak krzyża może tak samo jak św. Paweł odczuwać chlubę.

    Po czwarte, von Finov odesłał mnie do listu II Tym.3,13-17, gdzie Pismo Święte miało zakazywać czynienia znaku krzyża. W tym fragmencie nie ma nic na ten temat. Jest tam ostrzeżenie przed zwodzicielami (takimi jak von Finov), którzy błądzą i innych w błąd wprowadzają, jest zachęta do wytrwania w naukach płynących z natchnionego Pisma Świętego i zachęta do korzystania z niego. Jeśli von Finov widzi tam gdzieś zakaz czynienia znaku krzyża to znaczy, że chyba jakiś demon wprawia von Finova w stan halucynacji.

    > Od wielu lat posługuję jako misjonarz Rzymskim katolikom
    > i nie częściej niż jeden Watykanista na stu podejmuje rzetelną,
    > rzeczową rozmowę na temat Boga i poprawności życia z Bogiem.

    von Finov nie prowadzi rzetelnej rozmowy. von Finov jest heretyckim spamerem naciągających ludzi na fałszywki Rolexów, być może przekonanym, że sprzedaje świetny towar, ale gdy wychodzi na jaw, że to fałszywka, von Finov manipuluje, aby to ukryć i rzucając dla zmyłki flary w postaci czarnej antykościelnej propagandy (pijaństwo wśród księży, krwiożercza inkwizycja, wszędzie pedofilia, itd.). Ze spamerami mało kto chce rozmawiać i dla mnie to jest normalne, że większość księży i katolików woli lepiej wykorzystać ten czas niż dobijać się z prawdą do kogoś, kto nie chce jej przyjąć. Zwykli ludzie mają też większe zaufanie do Kościoła katolickiego niż do von Finova w kwestii interpretacji Pisma Świętego, i słusznie. Nawet w naszej krótkiej rozmowie widać, że von Finov we fragmentach PŚ, na które się powoduje, nie widzi zapisanych tam rzeczy, albo widzi coś, czego tam nie ma. Ja sam sobie trochę się dziwię, że jeszcze z von Finovem tutaj próbuję polemizować.

    > Jeżeli von Finow jest zatroskany o Rzymskich-katolików, którzy zostali
    > alkoholikami, to von Finow odwiedza ich domy rodzinne, nosi im głodnym
    > i zmarzniętym jedzenie i picie na dworzec, przyjmuje ich do domu na nocleg,
    > odwszawia ich, karmi, kąpie, opiera, odwiedza ich w klubach dla alkoholików,
    > odwiedza ich w więzieniach, rozmawia z nimi, modli się za nich na ulicach,
    > w parkach, pod supermarketami...

    Jeśli to prawda to chylę czoła przed von Finovem za to co robi. Niestety, łaska Boża to nie jest coś, na co można sobie zapracować dobrymi uczynkami. Można ją tylko wyprosić. Niech Ci Bóg błogosławi oraz przepędzi demony, które wzbudzają u von Finova odrazę do czynienia znaku krzyża i malują w umyśle czarnymi kolorami Święty Kościół Powszechny.

    > Klaskanie ma niewielki sens odnośnie zmiany życia alkoholików.

    Zwalczanie kogoś, kto na szeroką skalę pomaga alkoholikom, nie ma dla alkoholików zupełnie sensu. Przyklaśnięcie jego działaniom, czyli pochwalenie go za to, ma już sens.

    > Na razie udowodniłeś mi, że bandycka inkwizycja nazywała się świętą.
    > Temu nie przeczę, że się tak przewrotnie nazywała.
    > Natomias nadal oczekuję: To Ty mi najpierw udowodnij, że była święta!

    To jest świetny przykład na "rzeczową" dyskusję, jaką von Finov ponoć prowadzi z katolikami. Jeśli von Finov napisze, że Tomasz z Akwinu był krwiożerczym bandytą, a ja poproszę o jakiś dowód, że św. Tomasz nim faktycznie był to von Finov napisze, abym to ja najpierw udowodnił, że ten Tomasz był święty! Dokładnie to samo mamy w naszej rozmowie o inkwizycji, którą von Finov nazwał bandycką, a ja świętą. To nie jest rzeczowa dyskusja, tylko głupawe gierki, za którymi von Finov chowa swoje kłamstwa.

    von Finov wszystkim katolikom przypisał chorobę umysłową i upośledzenie umysłowe z powodu ich wiary. Prosiłem dwa razy o "przepraszam" i obiecałem bana, gdy to nie nastąpi, tłumacząc, że jest to kłamliwe i obraźliwe nazywać tak ludzi, którzy nie są chorzy umysłowo. von Finov udał wtedy sam idiotę, że nie wie, o co chodzi. Dlatego dotrzymuję słowa i daję mojego pierwszego bana. Niech sobie von Finov wypisuje wyzwiska i spamuje kłamstwem tam, gdzie lubią kłamstwa.
  • @jax 11:55:12
    > Nie ma szansy żeby z kimś kto świadomie zwodzi dojść do porozumienia.

    Tak, szanse są małe. Nurtuje mnie pytanie, na ile są świadomi tego, że zwodzą. Na przykład Świadkowie Jehowy, z którymi miałem do czynienia, zwodzili, ale raczej nieświadomie, wierząc głęboko w to, co podaje im Strażnica. Mam wrażenie, jakby Bóg nie dawał im dojrzeć pewnych rzeczy.

    Bardzo trafnie zauważyłeś wcześniej, w odniesieniu do bar-bary i von Finova, że te ich fałszywe zwodzenia wykluczają się wzajemnie:

    > Ty głosisz kłamstwo i On głosi kłamstwo ... Ale zobacz z waszego
    > kłamstwa nawet gdyby się połączyły by ustalić wspólną pozycję
    > nic nie będzie.

    Te kłamstwa nie polemizują ze sobą, mimo że same sobie zaprzeczają, ale oba wymierzają swoje ostrza w prawdę, aby jej zaszkodzić.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031